W mieście 21 grudnia w zasadzie panował spokój. Wojsko blokowało od strony lądu Stocznię im. Warskiego, ulice chronione były przez patrole wojskowe. Sytuacja radykalnie zmieniła się o godzinie 14.00 po przyjeździe do miasta członka BP KC PZPR Piotra Jaroszewicza, sekretarza KC Jana Szydlaka, wicepremiera Franciszka Kaima i ministra żeglugi Jerzego Szopy. Zgodnie z koncepcją, opracowaną przez Jaroszewicza i Szydlaka przy współudziale gen. Tuczapskiego, nakazano całkowicie zablokować Stocznię im. Warskiego. W tym celu w nocy z 21 na 22 grudnia 1970 roku ściągnięto ze Świnoujścia okręt desantowy, trałowiec, sześć kutrów trałowych i dwa ścigacze WOP i nimi zablokowano wyjścia ze stoczni na kanały portowe. W trakcie tych działań oświetlano stocznię reflektorami wojskowymi, zrzucano ze śmigłowców ulotki i przez wojskowe rozgłośnie elektroakustyczne nadawano specjalnie opracowany materiał propagandowo-agitacyjny. Działania te przyczyniły się zakończenia strajku 22 grudnia 1970 roku. Do godzin rannych 23 grudnia 1970 roku jednostki wojskowe powróciły do koszar. Pozostawiono jednak na ulicach patrole. Część 124 paplot ochraniała jeszcze areszt śledczy, prokuraturę wojewódzką, oraz KM MO i stację CPN przy ul.