Dalsze losy i śmierć Następne miesiące spędził w wieży, z pewnością źle traktowany przez upadłego czarodzieja. Kiedy bowiem, za pozwoleniem Drzewca (już po całkowitej klęsce Władcy Ciemności), opuścił wraz z Sarumanem Orthank wyglądał po prostu jak cień. Nadal jednak towarzyszył swojemu panu i zarazem ciemiężcy w wędrówce po Eriadorze. Nawet podczas przypadkowego spotkania z członkami Drużyny Pierścienia Gadzi Język nie poszedł za radą Gandalfa i nie porzucił Sarumana. Razem z nim dotarł do Shire’u, gdzie upadły czarodziej, za pomocą swoich sług, przejął władzę i w akcie zemsty rozpoczął dewastację całego kraju. Przerwał to dopiero powrót Froda Bagginsa z towarzyszami i Bitwa Nad Wodą.

Po tym zwycięstwie, jeszcze tego samego dnia, Frodo nakazał Sarumanowi opuszczenie ziem hobbitów, lecz Gríma otrzymał propozycję chwilowego pozostania tam, a następnie odejścia wolno. Wówczas to Saruman wyjawił, iż Gadzi Język na jego rozkaz zamordował Lotha Sackville-Bagginsa, marionetkowego przywódcę Shire’u i rzekomo nie pochował jego ciała, tylko je zjadł. Gríma, rozwścieczony poniżaniem, chwilę później rzucił się na swego pana i poderżnął mu gardło, lecz gdy próbował uciec, zginął od strzał hobbitów.