Sala była udekorowana wyłącznie w kolorach flagi Szwecji.
Bunin był też zagorzałym przeciwnikiem nazizmu i nie cieszył się przychylnością nazistów. W czasie podróży do Szwecji został podobno zatrzymany pod zarzutem przemytu kosztowności i zmuszony do wypicia butelki oleju rycynowego (zdarzenie niepotwierdzone w dziennikach Bunina i współtowarzyszy); do skrajnie upokarzającej kontroli osobistej doszło w czasie innej podróży w 1936 roku, w Landau. Krążyły pogłoski, że w swojej willi Jeannette w Grasse (nazywanej przez jej mieszkańców „Żanetą“) przez całą okupację ukrywał Żyda. Prawdopodobnie pogłoski dotyczyły Isaaka A. Bachracha, krytyka literackiego i kronikarza rosyjskiej emigracji. Potwierdzał to inny mieszkaniec „Żanety”, Leonid Zurow (Lonia, „Łoś”), opisujący „chrzest” Bachracha, który zorganizował wraz z żoną Bunina. Bachrach zaprzeczył. W swojej książce Bunin w szlafroku napisał później, że jego pobyt u Buninów był legalny i świadectwo chrztu nie było mu potrzebne.
Kwota Nagrody Nobla wystarczyła na 7–8 lat. Bachrach napisał, że co najmniej 120 tys. Bunin przekazał na pomoc dla współemigrantów (inne: jakaś niefortunna inwestycja, spłata rachunków i długów, koszty utrzymania rodziny i rezydentów, honoraria lekarskie, podróże).