Zawartego wówczas układu ze zbuntowaną prowincją rząd meksykański jednak nie uznał, a incydenty w rejonie przygranicznym trwały do wybuchu wojny ze Stanami Zjednoczonymi dziesięć lat później. Faktem jest, że walczący o wolność osamotniony Wolny Teksas nie mógł liczyć na wsparcie USA, a walki prowadzone z Meksykiem doprowadziły do bankructwa tego młodego kraju. Tereny, o których mowa, były dzikie i niczyje, a należące tylko nominalnie do Korony Hiszpańskiej traktowane były po macoszemu. Dopiero powstanie niepodległego państwa Meksyk zmieniło tę sytuację, ale też nie od razu, bo to właśnie Meksykanie, a nie wcześniej Hiszpanie, namawiali Amerykanów do zaludniania tych ogromnych połaci ziemi. Można nawet dyskutować, czy w momencie powstania niepodległego państwa Meksyk Teksas, oddzielony od Meksyku pustyniami, należał do tego nowego tworu polityczno-państwowego, który powstał raczej z pobudek finansowych wielkich posiadaczy ziemskich, a nie z powodów patriotycznych. Raczej należałoby mówić o luźnych powiązaniach wyraźnie już wtedy angielskojęzycznego Teksasu z metropolią meksykańską. Rozpoczęła się wieloletnia blokada morska wybrzeży Meksyku przez Teksańczyków, w trakcie której w 1843 r. Teksańczycy pokonali na morzu pierwsze w historii okręty wojenne wyposażone w napęd łopatkowy.