na język bułgarski, esperanto i rosyjski.

Fabuła Utwór rozpoczyna się satyrycznym komentarzem narratora na temat zwyczaju składania życzeń noworocznych, przedstawionego jako bezrefleksyjny obyczaj pozbawiony dawnego znaczenia. Narrator, odwołując się do koncepcji Juliana Ochorowicza o „zjawiskach szczątkowych”, dowodzi, że wiele współczesnych zwyczajów utraciło swój pierwotny sens, podobnie jak noworoczne wizyty i życzenia, które stały się jedynie pustym rytuałem.

Dla wyjaśnienia genezy tego obyczaju narrator przytacza przypowieść o Ofirze – legendarnym bogaczu żyjącym w czasach, gdy ludzie mogli jeszcze oglądać Boga oraz wagi mierzące wartość ich uczynków. Ofir, zgromadziwszy ogromny majątek kosztem wyzysku tysięcy niewolników, dostrzega we śnie, że ciężar jego doczesnych bogactw niemal przeważa szalę dobra i zagraża boskiemu porządkowi świata. Przerażony postanawia oddać cały roczny dochód swoim niewolnikom, uwolnić ich od najcięższych cierpień i obdarzyć darami.