Zwiedzanie piwnic i strychów jest możliwe w zależności od pory roku.

Duchy żołnierzy rzymskich Treasurer’s House podobno nawiedza kilka duchów, w tym George Aislabie, właściciel rezydencji w XVII wieku. Jednak najbardziej znanym nawiedzeniem jest grupa żołnierzy armii rzymskiej, których widziano w piwnicy. Pierwsza udokumentowana wzmianka pochodzi od kobiety, która była gościem na przyjęciu, wydanym przez właściciela domu Franka Greena i udała się do piwnicy w poszukiwaniu wina. Po tym, jak mężczyzna w ubiorze rzymskiego żołnierza ją powstrzymał, poskarżyła się gospodarzowi. Na przyjęciu nie było tak ubranej osoby.

W 1953 roku miejscowy 18-letni hydraulik Harry Martindale naprawiał rury w piwnicy. Po około czterech godzinach pracy na szczycie drabiny usłyszał dźwięk, przypominający serię powtarzających się pojedynczych dźwięków trąbki. Dźwięk narastał, aż tuż pod drabiną Martindale zobaczył żołnierza w hełmie galea z grzebieniem, wyłaniającego się ze ściany, a za nim konia z jeźdźcem i około 18 lub 20 innych rzymskich żołnierzy. Martindale, przerażony, spadł z drabiny i ukrył się w kącie. Żołnierze byli uzbrojonymi legionistami, widocznymi jedynie od kolan w górę, w szyku marszowym, ale wyglądali na „zmęczonych i brudnych”.