Według własnej relacji po wybuchu wojny uciekł do Warszawy, pod koniec października 1939 roku powrócił jednak do Łodzi. Aby uniknąć antysemickich regulacji zdobył dla siebie podrobiony paszport łotewski. Został wykryty przez Niemców, w zamian za ratunek wręczył łapówkę funkcjonariuszowi Gestapo Albertowi Richterowi, który następnie przedstawił go Johannesowi Schäferowi jako swojego agenta.

Inne źródła podają, że od jesieni 1939 roku był konfidentem łódzkiego Gestapo i Kripo, rozpracowywał getto łódzkie, oraz warszawskie, zajmował się m.in. wykrywaniem wytwórni i dystrybucji tzw. aryjskich papierów. Otrzymał przepustkę zezwalającą na opuszczanie Łodzi, w związku z czym bywał w Warszawie oraz innych miastach Generalnego Gubernatorstwa, bywał m.in. w siedzibie Gestapo przy alei Szucha w Warszawie. Utrzymywał także sieć informatorów m.in. w Wieluniu oraz Częstochowie. Za opłatą organizował przewóz osób między gettami w Łodzi i Warszawie, przekazywał także listy i wiadomości rozdzielonym rodzinom. 1 maja 1940 roku został przyjęty na etat łódzkiego Gestapo jako agent o pseudonimie „Hermann”.