Spodziewano się interwencji floty włoskiej, a pancerniki HMS „Nelson” i HMS „Rodney” oraz lotniskowiec HMS „Formidable” zostały przebazowane do Algieru w gotowości do podjęcia szeroko zakrojonych działań.

Flota włoska nie opuściła jednak portów z powodu ogromnego zagrożenia ze strony marynarki brytyjskiej panującej na dużej części basenu Morza Śródziemnego, wskutek czego nie podjęto zorganizowanej próby ewakuacji sił Osi drogą morską. Dwa statki zaopatrzeniowe płynące do Tunezji zostały przechwycone i zatopione. Przybrzeżne flotylle brytyjskich łodzi motorowych i amerykańskich kutrów torpedowych przechwyciły małe jednostki i przeprowadziły rajdy na wody wokół Ras Idda (przylądka Bon) i Kelibii. Jedynym poważnym zagrożeniem dla alianckich sił morskich były bratobójcze ataki samolotów alianckich, po których na okrętach zaczęto malować czerwone znaki rozpoznawcze. W czasie operacji alianci wzięli do niewoli 897 żołnierzy przeciwnika. Uważa się, że 630 Niemców i Włochów uciekło na Sycylię i Sardynię, w tym 18 żołnierzy z s.Pz.Abt. 501 Werkstatt Kompanie. Nieznana liczba osób utonęła.