Po śmierci ojca przywłaszczyła dom i przerobiła go na budynek klasztorny. Wraz z biskupem Karpatakisem w 1927 r. erygowała klasztor Panajia Pefkowunojatrisa na bazie jej domu rodzinnego. Z biegiem czasu biskup zaczął popadać w coraz większy fanatyzm religijny, a ona wyszukiwała majętne osoby, które namawiała do przekazania majątku na rzecz wspólnoty. Nierzadko wręcz wymuszała to przez więzienie i torturowanie. Z czasem założyła szpital i sanatorium dla gruźlików, a potem dom dla sierot, co pozwalało jej zdobywać hojne dotacje. Chorzy szybko umierali z powodu głodowych porcji jedzenia i zaniedbania oraz psychicznego i fizycznego dręczenia. Przygarnięte sieroty regularnie zmuszano do niewolniczej pracy na rzecz klasztoru, bito i trzymano w klatce.
W marcu 1933 r. przesłuchano ją w sprawie 16-letniej dziewczyny, która trafiła do klasztoru, gdzie była zakuwana w łańcuchy, bita, głodzona i wykorzystywana seksualnie. W 1949 r. Ewjenia Marjeti zeznawała policji o torturach, jakie przeszła w klasztorze, by zgodzić się na przekazanie swojego majątku wspólnocie. Przełom w działaniach służb nastąpił, gdy monastyrem zainteresowała się policja z USA za sprawą zniknięcia 18-latki o greckim pochodzeniu, która w ramach poznawania kraju przodków zaginęła po odwiedzeniu klasztoru w Kieratei.