Mimo początkowych sukcesów, ich działania zostały powstrzymane przez milicje organizowane przez lokalnych właścicieli ziemskich i urzędników.
Z początkiem 1855 rebelianci próbowali zorganizować atak drogą wodną i zgromadzili na Rzece Perłowej znaczącą flotę. W obliczu zagrożenia dla koncesji międzynarodowych w Kantonie, Royal Navy wysłała na prośbę qingowskich urzędników kilka okrętów, które nie wzięły udziału bezpośrednio w walkach, ale sama ich obecność ograniczyła swobodę manewru powstańców. Mając zabezpieczony dopływ posiłków i broni, wojska rządowe rozpoczęły kontratak, koordynując działania z lokalnymi milicjami. Oddziały powstańcze starały się unikać bitew, czasami tylko kontratakowały. Ostatecznie wojska qingowskie oczyściły z nich prowincję, a w akcjach odwetowych zabiły nawet milion mieszkańców Guangdongu. Część oddziałów Czerwonych Turbanów przeszła na północ, gdzie luźno współpracowała z powstańcami z ruchów tajpingowskich w Jiangxi. Po rozbiciu przez armie rządowe, niedobitki dołączyły do armii tajpingowskich pod wodzą Shi Dakaia.