porty lotnicze, bo znacząco zakłóciło komunikację lotniczą na Bliskim Wschodzie.
Według danych MSZ na Bliskim Wschodzie w trakcie ataków przebywało kilkadziesiąt tysięcy Polaków, w tym ok. 10 tys. w Omanie i ZEA. Część osób zaczęła wracać do Polski wznawianymi połączeniami lotniczymi, jednak grupa obywateli wymagała specjalnego wsparcia (służba konsularna wytypowała ponad 100 osób do ewakuacji lotem medycznym). Początkowo MSZ wykluczało szerszą akcję ewakuacyjną, w wyniku pogorszenia sytuacji w Zatoce Perskiej rząd zdecydował o uruchomieniu wojskowej akcji transportowej z udziałem sił i środków MON. 4 marca 2026 Prezydent RP podpisał postanowienie o użyciu Polskiego Kontyngentu Wojskowego Bliski Wschód, liczącego do 150 żołnierzy i pracowników wojska. Zakres zadań obejmował ewakuację obywateli RP z Arabii Saudyjskiej, Bahrajnu, Egiptu, Izraela, Kataru, Kuwejtu, Omanu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich i ich transport do Polski.
Na dowódcę PKW Bliski Wschód został wyznaczony gen. bryg. Jarosław Chojnacki z Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Do transportu wykorzystywane były 2 samoloty Boeing 737 z 1 BLTr, do dyspozycji pozostawały 2 Lockheed C-130 Hercules z 33 BLTr i 1 CASA C-295 z 8 BLTr.