W pierwszej połowie XVII wieku wojska Rzeczpospolitej prowadziły działania wojenne na kilku frontach. Walczyły z wojskami szwedzkimi, rosyjskimi i tatarami Chanatu Krymskiego. Musiały też zmagać się na Ukrainie z powstaniem kozackim Chmielnickiego. W trakcie trwania II wojny północnej głównym celem sojuszników w kampanii 1658 był Toruń. W czasie jego oblężenia skoncentrowano pod nim 18700 żołnierzy polskich w tym 9400 piechoty i 220 dragonii pod dowództwem Jerzego Lubomirskiego. Regiment dragonii koronnej płk. Józefa Łączyńskiego wziął udział w oblężeniu. Liczył wtedy 494 porcje.

Przygotowania do nowej wojny z Rosją czynione były od dłuższego czasu. Zrujnowana prowadzeniem walk na kilku frontach w latach 50. XVII wieku Rzeczypospolita podjęła jeszcze jeden wysiłek i wystawiła siły zbrojne liczące około 60 000 koni i porcji, czyli około 54 000 żołnierzy. Z końcem 1659 armia koronna utrzymywała oddziały w sile około 39 000 stawek żołdu, a litewska około 20 000 koni i porcji.