W 1970 w Szczecinie, jako pracownik Telewizji Polskiej, był świadkiem wydarzeń grudniowych na Wybrzeżu. Filmował spotkanie strajkujących stoczniowców z przedstawicielstwem PZPR reprezentowanym przez Wojciecha Jaruzelskiego, Edwarda Gierka i Franciszka Szlachcica. Niewywołana taśma filmowa została po spotkaniu natychmiast skonfiskowana przez stronę rządową. Następnie, podczas grudniowych rozruchów w Szczecinie Trzęsowski wykonywał liczne zdjęcia reportażowe pacyfikacji robotników przez milicję. Była to jedna z nielicznych zrobionych wówczas dokumentacji fotograficznych z wypadków w Szczecinie.
Filmujemy jak najwięcej, to jest nasz obowiązek wobec historii – takie zdanie wypowiedział Lechosław Trzęsowski do swoich kolegów z Telewizji Szczecin. Słowa te zostały zarejestrowane przez tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa.
Po wypadkach grudniowych Służba Bezpieczeństwa PRL nasiliła naciski i inwigilację wobec Lechosława Trzęsowskiego, zapoczątkowaną jeszcze w jego czasach gimnazjalnych – z racji dobrej znajomości języków obcych korespondował on wówczas hobbystycznie z wieloma rówieśnikami z całego świata, co zwróciło uwagę SB. Postanowił wyjechać z Polski.