sama Elisabeth Le Blond powiedziała w 1908: We feel our Club to be a child of the Alpine Club […] it is to its existence that our own little body owes its inceptionW naszym poczuciu nasz klub jest dzieckiem Alpine Club [...] to jego istnieniu zawdzięczamy powstanie naszego. Podczas pierwszego uroczystego obiadu, 7 grudnia 1908, prezes Alpine Club, Herman Woolley, wyraził poparcie dla nowej organizacji zaznaczając, że kobiety potrafią dokonywać „wspinaczek najwyższej klasy”. Poprzedni prezes Alpine Club, George F. Browne, dodał, że w swoim czasie optował za członkostwem kobiet, z czym, jak się okazało, zgadzała się właściwie większość członków klubu, ale w końcu postanowił nie narzucać tej kwestii „niechętnej mniejszości”. Członkowie Alpine Club po okresie sceptycznych zapatrywań na działalność Ladies’ Alpine Club zaczęli rewidować swoje podejście, zwłaszcza po tym, jak królowa Włoch Małgorzata Sabaudzka, sama zapalona alpinistka, przyjęła stanowisko honorowej prezeski. Mimo dobrych na pozór relacji między klubami przez wiele lat utrzymywała się pewna niechęć kolegów z Alpine Club wobec kobiet wspinaczek i alpinistek. Ellen Pigeon, która z siostrą Anną wspinała się intensywnie w Alpach przez dwie dekady do lat 90. XIX wieku, przyznała, że wcześniej wielu członków Alpine Club nawet nie chciało z nimi rozmawiać.