Podczas pierwszych dni kampanii wrześniowej 1939, będąc sanitariuszką uczestniczyła w ewakuacji z Poznania 7 Okręgowego Szpitala Wojskowego. Następnie w składzie 2 kompanii 72 Baonu Ratowniczo-Wartowniczego 57 pp sformowanego w Koninie, maszerowała w kierunku Warszawy. W drodze przez cały czas udzielała pomocy rannym żołnierzom oraz cywilnym uciekinierom. W Kłodawie została razem z innymi żołnierzami batalionu przysypana podczas nalotu niemieckiego. Później pod Kutnem przeżyła ciężki ostrzał artyleryjski. Kompania jej, choć została zdziesiątkowana, ale wyszła jednak z okrążenia pod Kutnem i dotarła do Ołtarzewa pod Warszawą, gdzie ponownie uczestniczyła na pierwszej linii podczas ciężkich walk z Niemcami. Spod Ołtarzewa 12 września dotarła ze swoją kompanią do Warszawy biorąc udział w obronie odcinka przy ul. Wileńskiej i Dworca Wileńskiego. Podczas wynoszenia z dworca rannych żołnierzy i cywilów wyróżniła się odwagą i poświęceniem. 17 września powtórnie została przysypana gruzem podczas jednego z nalotów, ale została odkopana nieprzytomna z podejrzeniem uszkodzenia kręgosłupa. Mimo to pozostała ze swoją kompanią i dalej brała udział w walce. Uczestniczyła jeszcze w obronie fabryki „Pocisk” w Rembertowie, gdzie ponownie została ranna.