mały|Roman Załuski wg współczesnej fotografii. W okresie powstania listopadowego początkowo pełnił funkcję sekretarza gen. Józefa Chłopickiego, a po upadku dyktatury przez krótki okres funkcję dyrektora jednego z wydziałów Banku Polskiego. Następnie odbył misję dyplomatyczną (1831) jako delegat Rządu Narodowego do Szwecji (pod przybranym nazwiskiem Wolmers), Belgii, Francji i Wielkiej Brytanii. Misję Załuskiego do Belgii usiłował dezawuować publicznie hr. Adam Gurowski. Tropili go także agenci rosyjscy. Po upadku powstania Załuski pozostawał za granicą do roku 1842, a jego majątek w Polsce uległ konfiskacie. Król Leopold I proponował hrabiemu obywatelstwo belgijskie i stanowisko w służbie rządu belgijskiego, którego ten jednak nie przyjął.

mały|Tablica na ścianie mauzoleum Chłopickiego w Krzeszowicach - upamiętnia Romana Załuskiego i powstańców listopadowych pochowanych na krzeszowickim cmentarzu parafialnym. Na emigracji zawarł bliską znajomość z Adamem Mickiewiczem, Zygmuntem Krasińskim i Juliuszem Słowackim. Wiosną 1839 roku zgłosił (z pozytywnym rezultatem) kandydaturę Juliusza Słowackiego na członka Towarzystwa Historyczno-Literackiego w Paryżu.

Pracował m.in. jako agent księcia Adama Jerzego Czartoryskiego w Szwajcarii, skąd informował obóz Hotelu Lambert m.in.