Zdobycze terytorialne doprowadziły do podzielenia się izraelskiej sceny politycznej na dwa obozy: gołębi i jastrzębi. Ci pierwsi optowali za opcją pokoju za ziemię, czyli Izrael zwróciłby poszczególnym państwom arabskim zdobyte obszary w zamian za traktaty pokojowe. Natomiast obóz jastrzębi opowiadał się za zatrzymaniem zdobytych ziem. Jednak we wrześniu 1967 roku w Chartumie miała miejsce konferencja, na której w imię panarabskiej solidarności przywódcy państw arabskich przyjęli rezolucję chartumską, w myśl której zobowiązali się do nieuznawania Izraela jako państwa, niepodpisywania z nim porozumień pokojowych oraz nieprowadzenia z Izraelem żadnych negocjacji. Stanowisko to sprawiało, że obóz jastrzębi umacniał się w Izraelu, a rząd stawał się mniej skłonny do jakichkolwiek ustępstw i negocjacji.
Nowym problemem, który wynikał z trzykrotnego powiększenia swojego terytorium przez Izrael, byli Palestyńczycy. Zwiększenie się ich liczby w kraju doprowadziło do pojawienia się wśród izraelskich elit politycznych przekonania, iż Palestyńczycy staną się zagrożeniem demograficznym dla państwa żydowskiego.