Wskutek masakr około 16 tysięcy osób stało się uchodźcami. Mieszkańcy terenów objętych przemocą etniczną przekroczyli rzekę Kongo udając się do sąsiedniej Republiki Konga. Według wysokiego komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw uchodźców (UNHCR) jest to największy kryzys uchodźczy w DR Konga od czasu walk w Prowincji Równikowej w 2009 roku, gdy ponad 130 tysięcy osób opuściło swoje domy. 29 grudnia 2018 roku UNHCR razem ze Światowym Programem Żywnościowym na prośbę rządu Republiki Konga rozpoczął dostarczanie pomocy dla uchodźców. Kongijscy uchodźcy znajdowali się głównie w miejscowościach Makotipoko, Bouemba, Mopongo i Mpouya w departamencie Plateaux. Niedługo po atakach do Yumbi przybyły siły ONZ-tu, które wycofały się z marcu 2019 roku.
Według lokalnych doniesień konflikt rozgorzał, gdy członkowie plemienia Banunu chcieli pochować jednego ze swoich wodzów, Fedora Mantomę, na ziemi, do której prawa rościli sobie Batende. Batende mieli wykorzystać to jako pretekst do dokonania masakry i przejęcia ziem ludu Banunu, w tym ich pól uprawnych oraz zasobów wody. Napięcia wokół Yumbi wynikają z decyzji belgijskiej administracji kolonialnej z 1943 roku, która przekazała Banunu część ziemi wcześniej kontrolowanej przez wodzów Batende.