Ponad nim rozpościerają się uskokowo ułożone cegły. Zarówno ściana tylna, jak i boczna noszą na sobie ślady naruszonej konstrukcji. Po prawej stronie widnieje wybity otwór w murze, przez który zagląda młody mężczyzna. Dodatkowo trzyma w dłoni płonącą pochodnię – jedyne źródło światła na tym obrazie. Palce prawej dłoni opiera na cegłach otworu. Opisane wyżej przedmioty ułożone są bezładnie, jednak jak stwierdził Stanisław Tarnowski: „Jest zupełnie, najzupełniej tak, jak tam było”.

Kompozycja Kompozycja w dużej mierze opiera się na diagonalach i liniach poziomych i jest wielopłaszczyznowa. Punkt zbiegu linii perspektywicznych umieszczony jest mniej więcej na wysokości linii wzroku zaglądającej przez otwór postaci. Powoduje to ogólne nawarstwienie się przedstawionych planów. Perspektywę geometryczną dodatkowo podkreśla światło, które buduje głębie i pada z prawego górnego rogu oświetlając wnętrze z różnym natężeniem.