Zorganizował kurs języka polskiego w Radostyni, męską i żeńską drużynę harcerską, towarzystwo śpiewu „Ufajcie” oraz młodzieżowe koło przy Związku Polaków w Niemczech. Współpracował z księdzem Karolem Koziołkiem.
Przez jego aktywną działalność narodową, był on szykanowany przez miejscową władzę. W marcu 1933 został pobity przez bojówkarzy SA, a jego mieszkanie zostało zdemolowane. Wracając z Opola zatrzymał się z Janem Szrejberem w kawiarni w Białej i obaj zostali pobici. Grożono mu zabójstwem. Zwrócił się do starosty w Prudniku o zezwolenie na noszenie broni palnej dla samoobrony. Starosta odmówił, nadmieniając, że nie są mu znane okoliczności, które zagrażałyby życiu Liczbańskiego. W 1934 wytoczono mu proces za obrazę Adolfa Hitlera (zarzucono mu, że w miejscowej karczmie namalował Hitlera z oślimi uszami). Sąd Okręgowy w Nysie oskarżył go o zdradę stanu. Władze niemieckie nakazały mu opuścić III Rzeszę. Jego stanowisko w Grabinie przejął Franciszek Michałowski.