Tematem utworu jest dyskusja nad łożem umierającego poety, toczona przez demokratów, heglistów i panslawistów. Wygłaszają oni swoje creda, będące karykaturami programów partyjnych. Ostatecznie jednak korzą się przed zjawą ukochanej poety, przynoszącej, jednoczący wszystkich, program ponadpartyjny. W ten sposób potępione zostają wszystkie racje partyjne, ostaje się tylko racja poety-arystokraty, nieznacznie modyfikującego swoje dotychczasowe przekonania. Pozytywny program autora opiera się na potrzebie rozwinięcia miłości, pokory i cnoty w polityce i konieczności zaprzestania waśni stronnictw. Przyszłość ma się stać urzeczywistnieniem ideałów przeszłości. Szlachta zostaje postawiona przed misją uczłowieczenia ludu. Polska ma połączyć dawną chwałę z wolnością ludu. Utwór stanowi parafrazę i zarazem konkretyzację idei, które pojawiły się w Przedświcie i Psalmach przyszłości.
Przekształcenie utworu dramatycznego w obszerny poemat publicystyczny okazało się pomysłem chybionym pod względem artystycznym. Powstał utwór niejednolity kompozycyjnie i rozwlekły.