Komuś, kto mu ostatnio mówił o ilości krwi wylanej podczas powstań na Krecie, poeta odpowiedział, że zna rzecz daleko trudniejszą... łepek od szpilki, ale dopełniony.
Dlatego uważa, że czytanie musi się rozwinąć jako nowa i zupełna sztuka. Deklamacja ma bowiem za zadanie słowa autora tak wygłosić, jak one poczęły się w jego duchu. Jest więc zaklęciem ducha. Krewny Norwida, widząc Rachelę deklamującą w Koriolanie, twierdził, że woli naturalne kobiety tańczące po prostu w Weselu w Ojcowie. Tyle że takiej naturalności nie ma.
Przypisy . . .
Bibliografia
Kategoria:Pisma literackie i artystyczne Cypriana Kamila Norwida