W proteście wobec ostatnich wydarzeń, serbska ludność północnego Kosowa zbojkotowała wybory samorządowe z 23 kwietnia 2023 r., które pierwotnie miały odbyć się w grudniu ubiegłego roku, ale zostały przełożone. Kosowscy urzędnicy wyborczy ustawili kontenery przy drogach i używali ich jako prowizorycznych lokali wyborczych strzeżonych przez ciężko uzbrojonych członków kosowskiej policji. Spośród 45 000 uprawnionych wyborców oddano tylko 1567 kart do głosowania, co oznacza frekwencję na poziomie 3,47 procent - najniższą w historii Kosowa. Pomimo niskiej frekwencji, urzędnicy amerykańscy ogłosili, że uznają wyniki. W wyniku bojkotu we wszystkich czterech gminach wybrano burmistrzów pochodzenia albańskiego. Partia Samostanowienie premiera Kosowa Albina Kurtiego wygrała wyścigi na burmistrzów w Północnej Mitrovicy i Leposaviću, podczas gdy kandydaci opozycyjnej Demokratycznej Partii Kosowa zostali ogłoszeni zwycięzcami w Zvečan i Zubin Potok.