W 1930 roku ożenił się z Marią Krüger. W 1932 roku zakupił drukarnię, mieszczącą się w budynku przy ul. Sienkiewicza 16 w Kole i rozpoczął wydawać własne czasopismo – tygodnik „Gazeta Kolska”. W „Gazecie Kolskiej” ukazywały się pierwsze utwory autorstwa Stanisławy Krzyckiej, a w drukarni Głowińskiego drukowano publikacje m.in. Ignacego Ziębowicza oraz Mikołaja Kozakiewicza.

Jesienią 1939 roku Głowiński opuścił Koło i przeniósł się do Warszawy, gdzie podjął pracę w zakładach graficznych. Po upadku powstania warszawskiego trafił do obozu w Pruszkowie, z którego zbiegł i następnie przez kilka miesięcy ukrywał się w Łowiczu.

W styczniu 1945 roku powrócił do Koła i do prowadzenia drukarni. Od sierpnia 1945 roku był korespondentem i współpracownikiem Głosu Wielkopolskiego. W 1950 roku drukarnia Głowińskiego została znacjonalizowana. Przejęcie drukarni przez państwo zmusiło Głowińskiego do przerwania studiów na Uniwersytecie Poznańskim i podjęcia pracy w Kolskich Zakładach Przemysłu Terenowego Materiałów Budowlanych, a następnie w Spółdzielni „Samopomoc Chłopska”.