Pracowała jako publicystka polityczna dla Międzynarodowego Ruchu Eurazjatyckiego założonego przez jej ojca, Aleksandra Dugina, promującego Wielką Rosję od Dublina po Władywostok. Wypowiadała się jako komentator w drugorzędnych mediach w duchu ideologii eurazjatyzmu i podpisywała swoje teksty „Darja Płatonowa”, co miało być jej hołdem dla Platona. Wbrew wykształceniu i zamiłowaniu do dzieł wielkich filozofów komentarze Darji Duginy, zdaniem niektórych dziennikarzy, nie wyróżniały się oryginalnością i stanowiły powtórzenia znanych tez propagandy rosyjskiej.
Dugina otwarcie popierała rosyjską inwazję na Ukrainę. Kwestionowała m.in. rzeź w Buczy: nazwała ją „inscenizacją Amerykanów” i napisała, że „znawcy językoznawstwa” zwracają uwagę na współbrzmienie słowa „Bucza” i słowa butcher (w języku angielskim znaczącego „rzeźnik”). Przez zagraniczne organizacje uznawana była za jeden z trybów kremlowskiej propagandy i zajmowała się szerzeniem dezinformacji na temat Ukrainy. Dla Cargradu Dugina przez długi czas prowadziła program „Nasz Punkt Widzenia” i planowała wrócić na antenę ponownie w „Pierwszym Rosjaninie”. W czerwcu Dugina odwiedziła Donieck i Mariupol, w tym hutę Azowstal, gdzie robiła sobie selfie na gruzach huty. W propagandowym Radiu Sputnik powiedziała, że w zakładzie Azowstal znalazła całą piwnicę rusofobicznej literatury.