Rosyjscy wojskowi zamierzali posunąć się w pomocy opozycji o krok dalej. W tym celu przygotowywali się do szturmu na Grozny, stolicę państwa kierowanego przez Dudajewa. Federalna Służba Kontrwywiadowcza zorganizowała w tym celu 40 czołgów T-72 wraz z załogami rekrutowanymi spośród żołnierzy dywizji kantemirowskiej. Za udział w misji czołgiści mieli otrzymać duże pieniądze. Każdy, kto się zgodził, otrzymywał milion rubli, a zniszczenie sprzętu wroga i odniesione rany skutkować miały dodatkowymi nagrodami – 25 mln rubli za lekkie obrażenia, 50 mln za średnie i 75 mln za ciężkie. W przypadku śmierci rodziny żołnierzy otrzymać miały po 150 mln rubli. Wraz z siłami Rady Tymczasowej planowano szybkie zajęcie miasta i ogłoszenie sukcesu.

Atak 26 listopada wojska w sile 40 czołgów (kierowanych przez rosyjskie załogi), 10 transporterów BTR-80 i nieokreśloną liczbę ciężarówek z żołnierzami czeczeńskiej Rady Tymczasowej zaatakowała Grozny w trzech kierunkach. Wsparcie zapewnić miały śmigłowce Mi-24 i samoloty Su-27. Podczas drogi do miasta żadna z kolumn nie napotkała żadnego oporu, choć istnieją doniesienia o zaatakowaniu jednej w pobliżu wsi Pietropawłowskoje.