Przyroda jest równoprawnym z ludźmi bohaterem tej powieści, ale szczególnie ważną rolę odgrywają grzyby. Pewnego dnia kuracjusze wybierają się na spacer i trafiają na wielką obfitość rosnących na polanach kurek i prawdziwków wśród buków. Kuracjusze przejęli przepis na znakomitą nalewkę z grzybków. Popijają ją po troszeczku od rana do wieczora i bardzo trudno dojść, jak bardzo jej działanie wpływa na ich odbiór rzeczywistości. Grzyby te w pewnym momencie powieści objawiają się jako narrator. W pewnym sensie wpływają na zachowanie bohaterów powieści raczących się halucynogenną nalewką.
W utworze ważną rolę odgrywa feminizm. Choć kobiety wspominane są w dyskusjach, nie odgrywają one w utworze większej roli. Tematyka rozmów kuracjuszy, mimo dominacji mężczyzn, sprowadza się do tematu kobiet i tego, co jest „babskie”, czyli wszelkich przejawów słabości, czy podporządkowania. Kluczowym symbolem tego zjawiska są Tuntschi, twory stworzone z materii leśnej, które pełnią funkcję obiektów do zaspokajania potrzeb erotycznych pasterzy i węglarzy.
W książce zostały wykorzystane parafrazy mizoginistycznych wypowiedzi różnych osób, m.in.: Platona, Aureliusza Augustyna, Johna Miltona, Wiliama Szekspira, Friedricha Nietzschego czy Karola Darwina.