Zespół odwołał drugą część europejskiej trasy promującej King for a Day, gdyż zainteresowanie koncertami w Wielkiej Brytanii było znacznie mniejsze, niż zakładano. Uznano to jednak za dobrą okazję, aby wrócić do studia nagraniowego i zacząć pracę nad kolejnym albumem.
W ciągu kolejnych dwóch lat członkowie zespołu skupili się na swoich własnych projektach: perkusista Mike Bordin koncertował z Ozzym Osbourne’em, Mike Patton grał koncerty z Mr Bungle, promując ich nową płytę, ponadto nagrał dwa solowe albumy. Roddy Bottum natomiast odniósł sukces ze swoim zespołem Imperial Teen. Szerzyć zaczęły się pogłoski o rozpadzie grupy, która znowu musiała znaleźć nowego gitarzystę, gdyż Dean Menta okazał się świetnym gitarzystą, lecz niezbyt dobrym muzykiem studyjnym. Kolejnym gitarzystą Faith No More został Jon Hudson z Systems Collapse, przyjaciel Goulda.