Efekty Kongres (według Pierra Gremiona) był programem amerykańskiej dyplomacji kulturalnej, promującym wilsonowską ideę wolnej Europy. Stanowił demonstrację antykomunizmu i był wymierzony we wspierających totalitaryzm intelektualistów marksistowskich. Burmistrz Ernst Reuter określił go mianem bardziej politycznego niż naukowego. Zasadniczo spełnił pokładane w nim przez organizatorów nadzieje. Jego efektem (w kontrze do kongresu wrocławskiego) było zerwanie na dłuższy czas pozostałych jeszcze więzi kulturalnych łączących intelektualistów Zachodniej i Centralnej/Wschodniej Europy.

Współtwórcy kongresu, po jego zakończeniu, kontynuowali działalność organizacyjną, czego w zasadzie nie przewidywano wcześniej. Sponsorowano m.in. twórczość artystyczną, propagowano myśl naukową, utworzono Centre Europeen de la Culture w Genewie wraz z komitetami narodowymi.

W 1967 ujawniono, że głównym sponsorem kongresu była CIA (Office of Policy Coordination, komórka kierowana przez Toma Bradena), o czym wiedziała część decydentów amerykańskich. Część środków pochodziła również z prywatnych amerykańskich fundacji, np. Forda, czy Rockefellera. Po ujawnieniu wywołało to różnego rodzaju obiekcje etyczne u części uczestników.