W maju 1826 Wyższy Sąd Krajowy w Królewcu (Oberlandesgericht) wydał wyrok skazujący Schrötera „… z powodu uzasadnionego podejrzenia, że ewangelicka społeczność przez zniesławiające pomówienia została obrażona, w publicznych kazaniach próbował wzbudzać nienawiść i rozgoryczenie między gminą ewangelicką i katolikami, ze swojego stanowiska dziekana i proboszcza zostanie przeniesiony na inne stanowisko oraz zostanie ukarany ośmiotygodniowym aresztem”. Trzej wikarzy, Anton Thiel (późniejszy proboszcz), Josef Neumann, Mateusz Reski, zostali obciążeni kosztami sądowymi, po 5 talarów każdy. Oskarżeni złożyli odwołanie od wyroku i w maju 1827 sąd po rozpatrzeniu sprawy uniewinnił ich od wszystkich zarzutów, uzasadniając, że „… nie istniały żadne istotne przesłanki wdrażania tego śledztwa”. Proces z władzami pruskimi ostatecznie wygrał proboszcz Schröter, co świadczyło o niezawisłości sądu od państwa w ówczesnych czasachStanisław Achremczyk, Alojzy Szorc, Braniewo, Olsztyn 1995, s. 198.