W czasie II wojny światowej służył pod dowództwem majora Hubala od 16 listopada 1939, następnie w oddziale „Huragan” powiat Radom, oddziale AK „Maryśka” Pionki i do końca wojny w Batalionach Chłopskich. Był kilkukrotnie ranny i wojnę zakończył w stopniu porucznika AK. Odznaczony został Orderem Virtuti Militari V klasy, Krzyżem Walecznych oraz Srebrnym Krzyżem Zasługi.
Po zakończeniu wojny razem z żoną i dziećmi wyjechał na "Ziemie Odzyskane" i prowadził gospodarstwo rolne. Po pięciu latach prześladowań przeniósł się do PGR. W latach 1947–1954 rozpracowywany przez Urząd Bezpieczeństwa w związku z podejrzewaniem go o "rozpowszechnianie wrogiej propagandy". Co pewien czas był wzywany do UB na rozmowy, aż w końcu stracił pracę. Jego żona nie wytrzymała presji prześladowań i odebrała sobie życie. Po zaprezentowaniu swojej siły fizycznej i umiejętności na spotkaniu z objazdowym siłaczem Januszem Sarneckim, dostał zatrudnienie jako zawodowy atleta.
Pod pseudonimem Rajmund Aldini jeździł po całym kraju z pokazami siły. W ciągu 20 lat odbyło się 1210 dwugodzinnych seansów w których rozrywał palcami płaty blachy, prostował podkowy oraz skręcał w sprężynę 50-kilogramową żelazną sztabę.