Argaz 3 Izraelski wywiad donosił, że syryjscy oficerowie wciąż znajdowali się na południu Libanu. Sztab Generalny zadecydował o ponownym przeprowadzeniu operacji w rejonie wsi Ramijja. Tym razem oddziałem dowodził Jonatan Netanjahu i Uzzi Dajan. Ehud Barak pozostał w dowództwie. Według późniejszych doniesień miało to zapobiec kolejnemu przerwaniu operacji. Wsparciem dla Sajjeret Matkal była jednostka Sajjeret Egoz oraz spadochroniarze i wojska zmechanizowane.
Rankiem 21 czerwca dokonano wyłomu w płocie granicznym. Jonatan Netanjahu miał sprawdzić, czy teren był rozminowany. Około 11:00 w zasięgu wzroku komandosów pojawił się konwój składający się m.in. z dwóch pojazdów opancerzonych i dwóch Land Roverów. O 11:25 dwa pojazdy izraelskie podjechały do wyrwy w płocie, a żołnierze symulowali ich naprawę. O 12:00 syryjski konwój minął Ramijję, a Izraelczycy rozpoczęli przygotowania do zasadzki. W tym samym czasie komandosi zostali zauważeni przez lokalnych pasterzy. Zatrzymali oni konwój i zaalarmowali wojskowych. Jadący na przedzie samochód marki Volkswagen uciekł z miejsca zasadzki. Izraelczycy ruszyli w pogoń za uciekinierami. Po zrównaniu się z Syryjczykami komandosi zaczęli wydawać rozkazy w języku arabskim i oddali strzały ostrzegawcze. Nawiązała się wymiana ognia, w której zginęło czterech Syryjczyków.