Zaplanowana przez szefa sztabu gen. Dawida Elazara operacja otrzymała zgodę premier Goldy Me’ir, mimo sprzeciwów ministra obrony Moszego Dajana. Uważał on, że operacja ta byłaby zbyt niebezpieczna. Do zaakceptowania operacji przekonał go członek rodziny, por. Uzzi Dajan. Podczas wizyty i wymiany zdań na temat ratunku pilotów Uzzi Dajan uznał, że stryj prawdopodobnie był „za stary, żeby to zrozumieć”.
Operacja Argaz 1 Plan operacji „Argaz 1” zakładał, że w nocy 13 czerwca żołnierze Sajjeret Matkal przekroczą granicę z Libanem i zejdą zboczem Har Dow (arabska nazwa góry to Dżabal Ros) w kierunku Szeby, z której miała wyjechać syryjska delegacja 14 czerwca. Oddział komandosów postanowił przeprowadzić zasadzkę w punkcie obserwacyjnym armii libańskiej. Droga w jego okolicy zmuszała pojazdy do zwolnienia, co ułatwiłoby atak na konwój. Sajjeret Matkal postępował zgodnie z założeniami pomimo faktu, iż 13 czerwca obserwatorzy na Har Dow donosili o nieobecności sił libańskich w okolicy. Gen. Mordechaj Gur z Dowództwa Północnego zwrócił się do wywiadu z prośbą o potwierdzenie wcześniejszych danych wywiadowczych o tym, że w okolicy mieli stacjonować Libańczycy. W odpowiedzi otrzymał stwierdzenie, że nic się nie zmieniło w kwestii stacjonowania w okolicy Libańczyków.