Z uwagi na dobre wychowanie, ojciec nazywał go w młodości „jagniątkiem bez skazy”, sam zaś wspominał, jak każdego wieczoru stawał w nogach łóżka matki, by opowiadać o wszystkich swych uczynkach danego dnia, dobrych i złych.
Gdy miał 6 lub 7 lat, rodzina przeniosła się do dzielnicy Limehouse, która pod koniec XVII stulecia stała się integralną częścią East Endu. Jego ojciec nabył dwa sklepy rybne przy Salmon Lane, ulicy położonej nieopodal akwenu Limehouse Basin i Tamizy. Hitchcockowie zamieszkali pod numerem 175 lub 130. Jak pisał Peter Ackroyd, Limehouse uchodziło za „nieokrzesaną i hałaśliwą” okolicę, będącą ucieleśnieniem tego, co uważano za „cuchnącą stertę” wschodniego Londynu. Rzadko wspominał lata młodości, lecz przywoływał sytuację, w której ojciec porozumiał się z miejscowym policjantem, by ten zamknął go w celi na kilka minut po tym, gdy wrócił spóźniony z wyprawy po mieście. Wydarzenie to miało tłumaczyć trwający całe życie lęk Hitchcocka przed policją, a także fascynację winą i karą.