17 kwietnia, po wcześniejszym przygotowaniu artyleryjskim wykonanym przez dwa dywizjony 14 pułku artylerii polowej oraz dywizjon 14 pułku artylerii ciężkiej, wojska wielkopolskie ruszyły do natarcia. Kolumna południowa w składzie 55 pułku piechoty, I batalionu 56 pp i III/58 pp wyruszyła ze Starkowicz. Na czele maszerował III/55 pułku piechoty, ubezpieczając się 10 kompanią ppor. Franciszka Paweli. Po zniesieniu sowieckiej placówki na czoło wyszła 11 kompania. Ciemna noc oraz teren bagnisty nie pozwoliły na swobodne rozwinięcie ugrupowania bojowego, zatem tempo natarcia było wolne. Nieprzyjaciel szczególnie mocno bronił Jełania. Tu został ranny dowódca 11 kompanii ppor. Kazimierz Śniatała, a chwilę potem śmiertelnie ranny dowódca 12 kompanii ppor. Władysław Moszczeński. W obie nogi raniony został też dowódca 3 kompanii karabinów maszynowych podporucznik Józef Kosicki. Duże straty poniesione przy przełamywaniu trzech linii obronnych spowodowały, że ppłk Paszkiewicz do pierwszego rzutu wprowadził III batalion 58 pułku piechoty. Znający teren batalion przełamał kolejne linie obrony i zajął Jelań. W toku dalszej akcji zajęto Sieliszcze, gdzie obie kolumny połączyły się. thumb|Odpoczynek żołnierzy 55 p. p. Wlkp. po walkach pod Szaciłkami Grupa północna w składzie II i III batalion 56 pp i III/12 pp uderzyła w kierunku na Sieliszcze.