Edwarda Rydza-Śmigłego rozlokowana była nad Uborcią.

4 lipca oddziały sowieckiej 14 Armii przełamały polską obronę pod Barem i wyszły na tyły 6 Armii.

Walki pod Czarnym Ostrowem Na przełomie czerwca i lipca szwadron zapasowy 5 pułku ułanów osłaniał linię kolejową Derażnia – Żmerynka. 5 lipca pododdziały 5 pułku ułanów ładowały się na transport kolejowy i odjeżdżały do Garwolina Ponieważ zabrakło parowozów, ostatni eszelon, liczący około 70 ludzi i 80 koni, pozostał na stacji. W tym dniu, tuż przed północą, silny oddział 8 Dywizji Kawalerii Czerwonych Kozaków, prowadzący zagon na tyły polskiej 6 Armii, zaatakował biwakujący na stacji polski pododdział, dowodzony przez ppor. Jerzego Woyzbuna. Wykorzystując ogień kilkunastu karabinów maszynowych i artylerii, Kozacy przystąpili w szyku spieszonym do natarcia. Młodzi polscy ułani nie dali się zaskoczyć i atak został odparty. Nie udało się uratować koni stłoczonych w wagonach, na które to Sowieci położyli zmasowany ogień. Kolejne uderzenie Sowieci przeprowadzili już rano następnego dnia. Po raz kolejny artyleria ostrzelała stację, a na polski pododdział wykonywano szarże. I te ataki zostały odparte z bliskiej odległości.