Wydarzenia z Sharpeville nie są w całości wyjaśnione. Około godziny 13:15 w pobliżu wejścia na komisariat doszło do bójki. Jeden z policjantów został przypadkowo przewrócony, a tłum zaczął iść do przodu, aby zobaczyć, co się dzieje. Według policji uczestnicy protestu zaczęli rzucać w nich kamieniami. Ogień otworzył jeden ze spanikowanych policjantów. Inni funkcjonariusze dołączyli do strzelaniny. Podczas trwającej dwie minuty strzelaniny zginęło 69 osób (w tym 8 kobiet i 10 dzieci), a 180 zostało ciężko rannych. Według relacji świadków policja nie ostrzegła demonstrantów, że jest gotowa użyć broni.

Wydarzenia w Sharpeville udokumentował fotoreporter Ian Berry, który na początku myślał, że policja strzela ślepakami.

Następstwa Masakra w Sharpeville zniechęciła ludność czarnoskórą do organizacji protestów przeciwko dyskryminacji i łamaniu praw człowieka w Południowej Afryce. Bierność ludności przełamały protesty w Soweto z czerwca 1976 roku, kiedy to wybuchły zamieszki przeciwko decyzji rządu Południowej Afryki o nauczaniu w szkołach średnich i na uniwersytetach w języku afrikaans. ANC zrezygnowała z pokojowych metod protestu na rzecz walki zbrojnej. Rząd Południowej Afryki wprowadził stan wyjątkowy oraz zdelegalizował ANC i PAC.