Natalia Królikowska wyjaśnia: „Pozornie nic się nie dzieje, minuty oczekiwania na powrót z zagranicy córki dłużą się w nieskończoność, od jednej drobnej czynności do drugiej. Niemalże cała akcja zostaje ponownie, tak jak w Słońcu dziesięciu linii czy we wcześniejszym Przejściu przez Morze Czerwone, przeniesiona do wnętrza bohaterki, jej psychiki”.

Znaczenie tytułu Tytułowe „groby Napoleona” to typ gry karcianej, pasjansa, uporczywie układanego przez główną bohaterkę powieści. „Rozkładanie kart staje się natręctwem Wandy, prostą drogą wiodącą w otchłań szaleństwa”. Tamara Karren wyjaśnia enigmatyczny tytuł następująco: „Groby Napoleona to nie historyczna pamiątka po cesarzu Francji, lecz pasjans tak nazywany. Pasjans, który prawie nigdy nie wychodzi, wciągając swe ofiary do jeszcze jednej następnej próby, jeszcze jednej godziny 'niebycia', jeszcze jednej ucieczki od rzeczywistości. Pasjans, który trzyma jakby w szponach narkotyku te nieszczęsne chore psychicznie istoty, bezsilne wobec własnych słabości, niechęci do życia, nieumiejętności wyjścia z impasu”.