Przegląd zagadnienia W dyskusjach nt. różnic językowych często przywołuje się przykład eskimoskich wyrazów na śnieg, jako świadectwo zakorzenienia języka w kulturach różnych społeczności i odzwierciedlania przez język warunków cywilizacyjnych, w tym klimatycznych. Z tych właśnie powodów ma zachodzić potrzeba rozróżnienia językowego między zjawiskami właściwymi i istotnymi dla danej kultury (w tym przypadku rodzajami śniegu w języku Eskimosów). Nie istnieje jednak jeden język eskimoski; różne grupy Inuitów posługują się odrębnymi, geograficznie rozproszonymi językami. Z perspektywy typologii są to języki polisyntetyczne – ich cechą znamienną są długie wyrazy złożone z licznych morfemów.
Franz Boas nie sformułował twierdzeń ilościowych, lecz zwrócił uwagę, że liczba rdzeni wyrazowych określających śnieg w językach eskimo-aleuckich zasadniczo się nie różni od liczby takich rdzeni w języku angielskim. Specyfika tych języków ma jednak umożliwiać modyfikowanie rdzeni na większą liczbę sposobów, a co za tym idzie – tworzenie większej liczby słów. Znaczna część toczącej się debaty jest zatem uzależniona od interpretacji pojęć takich jak „słowo” i „rdzeń wyrazowy”.