Incydent w czasie procesji thumb|Gmach przy ul. Gogola 17 (przed wojną ul. Zygmuntowska), w którym mieściło się Gimnazjum Żeńskie Żydowskiego Towarzystwa Szkoły Ludowej i Średniej W okresie międzywojennym we Lwowie dużym poparciem cieszyły się stronnictwa i organizacje obozu narodowego. Szczególną popularność zyskały one w środowisku studenckim. W ocenie Grzegorza Mazura na przełomie lat 20. i 30. pozycja Młodzieży Wszechpolskiej na Uniwersytecie Jana Kazimierza była „nieprawdopodobnie silna”. Od końca lat 20. lwowscy Wszechpolacy podejmowali liczne akcje o charakterze antysemickim lub antyukraińskim, nierzadko kończące się ulicznymi starciami i aktami przemocy.

W niedzielę 2 czerwca 1929 roku, w czasie oktawy Bożego Ciała, tradycyjna procesja wyszła z kościoła św. Anny. Prowadził ją proboszcz tamtejszej parafii, ks. kanonik Wincenty Rokicki. Gdy procesja znalazła się na skrzyżowaniu ulic Zygmuntowskiej (ob. Gogola) i Gródeckiej, z okien Gimnazjum Żeńskiego Żydowskiego Towarzystwa Szkoły Ludowej i Średniej dobiegły hałasy, opisywane w źródłach jako „gwizdy i okrzyki”. Jak podawał wydany kilka dni później urzędowy komunikat, uczestnicy uroczystości usłyszeli także „refren frywolnej piosenki kabaretowej”.