W trakcie lotu wykryli oddział Armii Czerwonej, który zaatakowali ogniem broni maszynowej. W wyniku uszkodzenia silnika byli zmuszeni lądować przymusowo w pobliżu nieprzyjaciela. Pilot podpalił uszkodzony samolot, a Tadeusz Uszyński ogniem z wymontowanego karabinu maszynowego osłonił ich odwrót do pozycji zajmowanych przez polskie oddziały.
14 sierpnia 1920 roku wykonywał loty, z ppor. pil. Stanisławem Pawluciem, wspierające natarcie 18 Dywizji Piechoty forsującej Wkrę. Wyróżnili się podczas ataków z niskiego pułapu na oddziały kawalerii Armii Czerwonej w rejonie Pułtuska. 15 sierpnia, w załodze z ppor. pil. Zbigniewem Babińskim, wykrył w rejonie Pułtuska i zmusił do zaprzestania ognia nieprzyjacielską baterię artyleryjską. W tym okresie wykonał dużą liczbę lotów, intensywność walk wymagała kilku startów dziennie. 18 sierpnia 1920 roku, pomimo trudnych warunków atmosferycznych, jego załoga była jedyną z eskadry, która wykonała postawione im zadanie.