Od 1837 roku młyn był własnością Piotra Steinkellera. Nowy właściciel wprowadził nowoczesne rozwiązania, m.in. dobudowując trzy nowe spichrze, stawiając tartak i fabrykę fornirów oraz tanich kafli. Również na terenie młyna rozpoczął produkcję powozów i dyliżansów. Dodatkowo wybudował nad brzegiem Wisły żuraw do przenoszenia ciężarów oraz kazał położyć tory od rzeki do młyna, by koń mógł wozić towar. Dobudowano też piekarnię (w 1856 roku), wypiekającą parowy chleb (tańszy niż w innych miejscach o grosz [o 2 grosze] na bochenku) i bednarnię.
Konkurencja zagraniczna i wysokie cła odbiły się na ilości towarów, co spowodowało obniżenie zatrudnienia: w 1842 roku było 72 robotników, w 1841 – 51, w 1846 – 41, w 1847 – 48.
W 1847 roku wartość tej wielobranżowej fabryki wynosiła ok. 280 921 rubli i 92,5 kopiejki.
Po upadku powstania styczniowego w młynie do 1865 roku ukrywał się Aleksander Waszkowski, naczelnik Warszawy i ostatni dyktator powstania.
W 1868 (w 1870) młyn i spichlerze zostały przebudowane pod władaniem spółki Stanisława Lilpopa i Wilhelma Rau, a na spalonych terenach jeszcze w 1854 roku powstały koszary wojskowe (tzw. Koszary Blocha) za sprawą nowego właściciela Jana Gotlieba Blocha.