Po południu 20 lipca bolszewicy otoczyli fort i siedem baterii (w tym jedna ciężka) rozpoczęło regularny, pięciogodzinny ostrzał. Strzelano między innymi pociskami chemicznymi. Około 19.00 do ataku przeszły oddziały bolszewickiej 45 Dywizji Strzelców. Pierwszy atak odparto, ale następujący bezpośrednio po pierwszym, drugi atak złamał polską obronę i Sowieci wdarli się w głąb umocnień, gdzie rozgorzała walka wręcz. Poległo około 120 żołnierzy III/145 pułku piechoty. Zginęli między innymi ppor. Frank, Wasileńko, Mańkowski, Bochenek i podchorąży Szyling. Stracono 6 km i cały tabor bojowy. Kilkudziesięciu ludzi z mjr. Matczyńskim, ześlizgnęło się po stromych wschodnich stokach fortu ku torom kolejowym i dołączyło do 18 Dywizji Piechoty w Radziwiłłowie. Resztki załogi skapitulowały. Ponad siedemdziesięciu jeńców nocą z 20 na 21 lipca zbiegło z niewoli sowieckiej. Oni również dotarli do Radziwiłłowa. Z resztek batalionu sformowano w Radziwiłłowie jedną kompanię, której dowództwo objął były dowódca batalionu ppor. Piotrowiak.

Epilog Z pozostałości III/145 pułku piechoty batalionu sformowano w Radziwiłłowie jedną kompanię, nad którą dowództwo objął były dowódca batalionu ppor. Piotrowiak.