Jego zainteresowanie wzbudziły obrzeża Hagi, strefy przejściowej, która nie była ani miastem, ani wsią, gdzie światło było bledsze, powietrze świeższe, tematyka bardziej beztroska, a nastrój jeszcze nie przesiąknięty melancholią obszarów wiejskich. Latem 1882 roku dzięki kilku studiom malarskim w plenerze odkrył, ku swemu zdziwieniu, że ma naturalny zmysł koloru. Wybierając motyw z najsłynniejszego dzieła szkoły haskiej, Panoramy Hendrika Willema Mesdaga z 1881 roku, przedstawiającego rozległy widok wioski rybackiej Scheveningen, ustawił swoją ramkę perspektywiczną na wydmach i namalował niewielki obraz, znany jako Plaża w Scheveningen w burzową pogodę.
Malowanie obrazu i towarzyszące mu warunki pogodowe opisał w liście do brata Theo. Przez cały tydzień, kiedy przychodził do Scheveningen, pogoda była wietrzna, deszczowa i burzowa. Mimo to zdołał namalować dwa niewielkie pejzaże morskie. Gdy malował drugi z nich, rozpętała się burza, a fale morskie podeszły bardzo blisko wydm. Gruby podkład obrazu został całkowicie pokryty grubą warstwą piasku, który naniósł wiatr. Wiatr był tak silny, że artysta ledwo mógł utrzymać się na nogach, a niesione przez wiatr chmury piasku utrudniały mu widoczność.