Dorant wyznaje słudze, że tak się przeraził małżeńskich więzów zaraz po zakończeniu studiów, że postanowił zażyć trochę wolności. Wiódł swobodny żywot we Włoszech, ale ostatnio popadł w tarapaty. Przybywszy do Francji był świadkiem pojedynku i został błędnie uznany za sprawcę śmierci jednego z pojedynkujących się i wtrącony do więzienia. Kliton nie wierzy opowieściom swego pana o jego przygodach, pamiętając jak zwodził ukochaną opowieściami o wojnie w Niemczech. W celi pojawia się Liza, która w imieniu swej pani, pragnącej zachować incognito, wręcza Dorantowi sto ludwików. Służąca wyznaje, że Dorant spodobał się jej pani i chce mu ona pomóc wydostać się z więzienia. Dorant przyjmuje pieniądze jako pożyczkę i z miejsca zakochuje się w tajemniczej nieznajomej. Kliton uprzedza go, że imię, przynajmniej w Paryżu ma zszargane. Nikt tam inaczej go nie określi niż jako kłamcę. Powstała nawet sztuka, zatytułowana Kłamca, która bardzo wiernie opowiadała o jego paryskich przygodach. Prewot przyprowadza Kleandra, podejrzanego o to, że był zabójcą w pojedynku, którego Dorant był świadkiem. Dorant jednak twierdzi, że go nie rozpoznaje. Kleander z wdzięczności obiecuje mu wydostać się z więzienia.