Jej ofiarą padły między innymi Sikory-Tomkowięta.
W starszych źródłach można znaleźć informację, że przyczyną pacyfikacji był również fakt, iż mieszkańcy wsi odmówili udziału w robotach drogowych oraz zalegali z dostarczeniem obowiązkowych kontyngentów.
Przebieg pacyfikacji 13 lipca 1943 roku około godziny 2:00 w nocy jednostki SS i żandarmerii szczelnym kordonem otoczyły Sikory-Tomkowięta. Według świadków ekspedycja karna liczyła około 100 funkcjonariuszy. Wkroczywszy do wsi, Niemcy spędzili mieszkańców na wiejską drogę. Po wstępnym przesłuchaniu około 10 osób zostało zwolnionych, wśród nich rodzina nieżyjącego sołtysa Szczepana Dąbrowskiego, szwagier sołtysa Stanisław Sikorski z rodziną, a także żona Antoniego Sikorskiego i jej siostra, które nie były ujęte w spisie mieszkańców. Rozkazano im natychmiast opuścić wieś. Pozostałych mieszkańców, po uprzednim sprawdzeniu personaliów, zamknięto w domu Stanisława Sikorskiego.