Zimna wojna – polsko-francusko-brytyjski melodramat filmowy z 2018 roku w reżyserii Pawła Pawlikowskiego, zrealizowany według scenariusza napisanego wspólnie z Januszem Głowackim i Piotrem Borkowskim. Bohaterami są pianista i dyrektor muzyczny Wiktor (Tomasz Kot) oraz wokalistka zespołu muzyki ludowej Zula (Joanna Kulig), których burzliwy romans rozgrywa się na przestrzeni kilkunastu lat – od stalinowskiej Polski po paryską bohemę lat sześćdziesiątych. Fabuła, luźno inspirowana losami rodziców reżysera, ukazuje miłość uwikłaną w realia zimnowojennego podziału Europy. Za monochromatyczne zdjęcia odpowiadał Łukasz Żal, a warstwę muzyczną – łączącą polską muzykę ludową z jazzem – opracował Marcin Masecki.
Film miał premierę 10 maja 2018 roku w Konkursie Głównym 71. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes, gdzie Pawlikowski otrzymał nagrodę dla najlepszego reżysera. Zimna wojna zdobyła pięć Europejskich Nagród Filmowych, Złote Lwy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni oraz siedem Polskich Nagród Filmowych, a także trzy nominacje do Oscara i cztery do nagród BAFTA. Do marca 2020 roku film obejrzały ponad 2 miliony widzów, a jego dochód przekroczył 20,5 miliona dolarów.
Krytyka przyjęła Zimną wojnę z dużym uznaniem, wyróżniając zdjęcia Żala, lekkość narracji i duet aktorski, porównywany do ekranowych par na miarę Humphreya Bogarta i Ingrid Bergman. Głosy sceptyczne wskazywały na emocjonalny chłód wynikający z nadmiernego estetyzmu. W wymiarze naukowym film analizowano jako przykład strategii udostępniania wschodniej kultury zachodniej publiczności oraz studium napięcia między zimnowojenną polityką a indywidualnymi losami. Dla Joanny Kulig Zimna wojna stała się przełomem międzynarodowym, otwierając jej drogę do anglojęzycznych produkcji.
Fabuła W Polsce po II wojnie światowej Wiktor i Irena przeprowadzają przesłuchania do sponsorowanego przez państwo zespołu muzyki ludowej. Uwagę Wiktora natychmiast przykuwa Zula, ambitna i urzekająca dziewczyna, która udaje chłopskie pochodzenie i jest na zwolnieniu warunkowym, odkąd zaatakowała maltretującego ją ojca. Wiktor i Zula szybko zakochują się w sobie, a po przedstawieniu dochodzi między nimi do zbliżenia. Później Wiktor i Irena pod presją biurokratów muszą włączyć do swoich przedstawień prokomunistyczną i prostalinowską propagandę, co umożliwiłoby zespołowi podróże po bloku wschodnim. Zarówno Wiktor, jak i Irena są przeciwni zmianom, ale kierowany karierą oportunista Kaczmarek zgadza się na nie, a urażona Irena odchodzi. Kaczmarek interesuje się też Zulą i naciska na nią, by szpiegowała Wiktora, ale Zula odmawia mu podania jakichkolwiek obciążających informacji. Kiedy zespół odwiedza Berlin Wschodni, Wiktor planuje ucieczkę na Zachód z Zulą, a oni sami utwierdzają się we wzajemnej miłości. Zula nie pojawia się jednak na randce z Wiktorem, więc ten sam przekracza granicę.
Po latach Zula spotyka się z Wiktorem w Paryżu, gdzie pracuje on w klubie jazzowym. Mimo że oboje mają innych partnerów, ich wzajemny pociąg jest oczywisty. Kiedy Wiktor pyta Zulę, dlaczego nie pojawiła się, by wraz z nim przekroczyć granicę, ta mówi, że nie miała do niego zaufania. Rok później Wiktor bierze udział w jednym z występów zespołu w Jugosławii, gdzie Zula dostrzega go na widowni i jest wstrząśnięta. Dwa lata później Wiktor pracuje w Paryżu jako kompozytor muzyki filmowej i tam Zula spotyka się z nim ponownie; wyszła za mąż za innego mężczyznę, by zdobyć wizę i być z Wiktorem. Wiktor próbuje umożliwić Zuli karierę solistki, przedstawiając ją swojemu przyjacielowi, producentowi filmowemu Michelowi. Tymczasem Zula staje się zazdrosna o dawne kochanki Wiktora, a ponieważ praca nad jej płytą odbija się na ich związku, zaczyna mocno pić i wywoływać publiczne skandale. Mimo że kontrakt płytowy zostaje podpisany, Zula pozostaje sfrustrowana i nieszczęśliwa. Ujawnia, że miała romans z Michelem i obraża Wiktora, co powoduje, że ten ją uderza. Później Zula znika, a kiedy Wiktor konfrontuje się z Michelem, ten ujawnia, że wróciła ona do Polski.
Wbrew radzie polskiego ambasadora w Paryżu Wiktor wraca do Polski. Zula spotyka się z nim w obozie pracy, gdzie okazuje się, że został skazany na „hojną” karę 15 lat ciężkiej pracy pod zarzutem wielokrotnego przekraczania granic i szpiegostwa; jego ręka została złamana w wyniku tortur, co zakończyło jego muzyczną karierę. Zula obiecuje, że go uwolni. Po latach uwolniony Wiktor spotyka się z Kaczmarkiem w klubie, w którym występuje Zula, obecnie ledwo funkcjonująca alkoholiczka. Zula zaaranżowała wcześniejsze uwolnienie Wiktora, zgadzając się na małżeństwo z Kaczmarkiem, z którym ma teraz syna. Wiktor i Zula uciekają razem do łazienki, gdzie ona błaga Wiktora, by ją uratował. Oboje jadą autobusem do opuszczonego kościoła widzianego na początku filmu, gdzie przygotowują się do wspólnego samobójstwa. Po zażyciu pigułek para obserwuje krajobraz. Zula sugeruje, aby razem obejrzeli go „z drugiej strony”; oboje wstają i znikają z pola widzenia, gdy pola pszenicy kołyszą się na wietrze.
Obsada mały|Joanna Kulig, odtwórczyni roli Zuli Źródło: Filmpolski.pl Joanna Kulig – Zula Lichoń Tomasz Kot – Wiktor Warski Borys Szyc – Lech Kaczmarek Agata Kulesza – Irena Bielecka Giorgio Jerzy Rayzacher – pisarz Adam Woronowicz – konsul Adam Ferency – minister Jeanne Balibar – Juliette Cédric Kahn – Michel Adam Szyszkowski – strażnik obozu
Produkcja Reżyserem Zimnej wojny był Paweł Pawlikowski, który po sukcesie Idy (2013) zamierzał nakręcić historię o podłożu osobistym. Historię zaprezentowaną w filmie Pawlikowski oparł na losach swoich rodziców: „Rodzice byli nietypową parą. Ich związek i życiowe zakręty – rozstania, powroty, wyjazd za granicę... Wszystko to głęboko we mnie tkwiło. Ich skomplikowana miłość jest dla mnie jak gdyby matką wszystkich historii miłosnych”. Owa ciągła migracja rodziców wpłynęła również na postrzeganie Polski przez Pawlikowskiego: „Mieszkałem w różnych krajach [...]. Ale stale wracałem do Warszawy. Na Wigilię, na Wielkanoc. Polska nigdy nie przestała we mnie budzić emocji”. Opowiadając losy pojedynczych osób, Pawlikowski miał na celu dotarcie do esencji polskości, nie uciekając jednak w martyrologię:
Przy pisaniu scenariusza Pawlikowski korzystał z pomocy Janusza Głowackiego, który zmarł w 2017 roku. Głowacki zdaniem reżysera Idy „miał coś z mojego ojca. Uosabiał to, co w Polsce cenię i lubię: polot, poczucie absurdu, duch przekory, sprzeciw wobec głupoty”. Zimna wojna została na etapie projektu oceniona przez ekspertów Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej jako bardzo dobra i decyzją dyrektor Magdaleny Sroki dofinansowana kwotą 3 milionów złotych, a w trakcie postprodukcji nowe kierownictwo Radosława Śmigulskiego podwyższyło ową kwotę o 1 milion złotych na potrzeby prezentacji filmu przed Festiwalem Filmowym w Cannes.
Główną rolę męską otrzymał Tomasz Kot, gdyż Pawlikowski był pod wrażeniem odegranej przez aktora roli Zbigniewa Religi w filmie Bogowie (2014) Łukasza Palkowskiego. Z odtwórczynią roli Zuli, Joanną Kulig, Kot współpracował jeszcze podczas prac zdjęciowych nad filmem Disco polo (2015) Macieja Bochniaka. Kulig była zaznajomiona z metodami pracy Pawlikowskiego, gdyż uczestniczyła w zdjęciach zarówno do Kobiety z piątej dzielnicy (2011), jak i Idy. Kulig opisywała w następujący sposób metodę twórczą reżysera: „Żeby ustawić perfekcyjnie kadr, nadać odpowiednie światło wydobywające muzykalność i emocje, każe powtarzać sceny 15, 20 razy. Czasami więcej”. Oboje aktorów przygotowywało się do swych ról w inny sposób. Podczas gdy Kulig pobierała lekcje śpiewu w Zespole Pieśni i Tańca „Mazowsze”, Kot uczył się dyrygowania pod okiem Marcina Maseckiego.
Autorem zdjęć do Zimnej wojny był Łukasz Żal, który przedtem współpracował z Pawlikowskim przy kręceniu filmu Ida. Podobnie jak w przypadku poprzedniego filmu reżysera, Żal nakręcił obraz w odcieniach szarości. Początkowo rozważał wraz z Pawlikowskim zrobienie Zimnej wojny w kolorze, jednak obaj zdali sobie sprawę, że „czerń i biel dodadzą filmowi uroku. To działa znacznie lepiej niż wyprane kolory, przywodzące na myśl stare radzieckie kino. Zresztą Polska w latach 50. i 60. była szara, chcieliśmy z tego czerpać”.
Okres zdjęciowy rozpoczął się w listopadzie 2016 roku. Zdjęcia do filmu kręcono między innymi w pałacu rodziny Małachowskich w Białaczowie koło Opoczna (siedziba zespołu „Mazurek”), przy ulicy Romualda Traugutta w Łodzi (ulica w Paryżu), w willi Leona Allarta przy ul. Wróblewskiego 38 w Łodzi (klatka schodowa), w Grand Hotelu w Łodzi (klub l’Eclipse, Cafe Select), na terenie ośrodka wypoczynkowego Buk w Rudach Raciborskich (muszla koncertowa), w ruinach świątyni z 1806 roku w Kniaziach i Nowosiedlinach. Łącznie proces kręcenia Zimnej wojny trwał 66 dni zdjęciowych. Budżet filmu wyniósł około 22 milionów złotych (4,3 miliona euro).
Ścieżka dźwiękowa mały|Marcin Masecki (2019) Większość utworów do Zimnej wojny powstała dzięki aranżacji Marcina Maseckiego. Razem z Pawłem Pawlikowskim Masecki opracował cały zamysł warstwy dźwiękowej do filmu, w którym muzyka jest komentarzem do opowieści o miłości Zuli i Wiktora. Całej ścieżki dźwiękowej nie można jednak przypisać Maseckiemu, ponieważ w filmie zawarta została znaczna część utworów granych przez wiejskich muzykantów i opartych na oryginalnych opracowaniach muzyki ludowej.
Odbiór Premiera i dochód Premiera filmu odbyła się podczas 71. MFF w Cannes 10 maja 2018 roku, gdzie film trafił do konkursu głównego. W Polsce film pojawił się w kinach 8 czerwca 2018 roku. Według serwisu Box Office Mojo Zimna wojna do marca 2020 roku przyniosła dochód w wysokości ponad 20,5 miliona dolarów, z czego 4,5 miliona dolarów to szacowany dochód w Polsce. Szacunkowo liczba osób, które obejrzały Zimną wojnę w kinach do marca 2020 roku, wynosiła ponad 2 miliony, co zapewniło dystrybutorom zwrot poniesionych nakładów.
Odbiór krytyczny mały|Przedstawiciele ekipy filmowej Zimnej wojny na Festiwalu Filmowym w Cannes (2018), od lewej: Tanya Seghatchian, Borys Szyc, Joanna Kulig, Paweł Pawlikowski, Ewa Puszczyńska, Tomasz Kot, Łukasz Żal Zimna wojna została bardzo dobrze przyjęta zarówno przez rodzimych, jak i zagranicznych krytyków. Agnieszka Tambor z „Postscriptum Polonistycznego” pisała, iż „Zimna wojna to [...] nie tylko opowieść miłosna, ale także zapis trudnego fragmentu dziejów Europy. To właśnie ta historia i sposób jej opowiedzenia wydaje się największą siłą reżysera”. Zdaniem Michała Walkiewicza z portalu Filmweb siła Zimnej wojny wynika z umowności świata przedstawionego: „realizm nie wydaje się dla Pawlikowskiego najwyższą cnotą, a jego wyobraźnię wypełnia przede wszystkim kino. Zamiast skupiać uwagę na środowiskowym detalu, buduje swój film ze skrawków wyobrażeń na temat epoki, sarkastycznych skrótów, popkulturowych odniesień, filmowych powidoków”. Jakub Popielecki w recenzji dla „Przekroju” podkreślał lekkość formy, która przezwycięża ograniczenia melodramatu dzięki ścisłemu związkowi z muzyką: „Narracja płynie niczym piosenka, a same zmiany muzycznego stylu mówią nieraz więcej niż dialogi”. Także Janusz Wróblewski z tygodnika „Polityka” podkreślał, iż film Pawlikowskiego stanowi „dzieło poetyckie, a zarazem uniwersalne, lekkie i sprawiające wrażenie oczywistego, jednocześnie szalenie uduchowione, głębokie, nasycone miłością znajdującą swoje spełnienie dopiero w akcie samounicestwienia”.