Batalion Armii Ludowej im. Czwartaków – oddział szturmowy Gwardii Ludowej, a następnie Armii Ludowej, przeznaczony do zadań specjalnych, stworzony na bazie oddziału zbrojnego Związku Walki Młodych. Powstał w październiku 1943, w założeniu jako pluton GL, cztery miesiące później funkcjonował jako kadrowa kompania AL. W lipcu 1944 roku przekształcony został formalnie w batalion. W trakcie powstania warszawskiego występował jako 4. batalion AL im. Czwartaków. Liczył kilkudziesięciu żołnierzy w wieku od 17 do 23 lat.

Historia oddziału Formowanie specjalnego oddziału szturmowego na bazie członków ZWM, podjęto w pod październiku 1943 na spotkaniu przedstawicieli Sztabu Głównego Gwardii Ludowej oraz Sztabu Okręgu Warszawa-Miasto GL. Do zadań jednostki miały należeć: ochrona członków władz partii, likwidowanie agentów, przeprowadzanie akcji dywersyjnych i odwetowych w Warszawie. Początkowo oddział był z nazwy plutonem szturmowym w składzie 10 żołnierzy. Oddziałowi nadano nazwę „Czwartacy”, nawiązując do sławnego 4 pułku piechoty z 1831 r. wsławionego w bitwie o Olszynkę Grochowską. Pomysłodawcą nazwy był Aleksander Kowalski.

W grudniu 1943 oddział miał już cztery sekcje skoszarowane i opłacane. W tym czasie oddział został przekształcony w pluton złożony z dwóch lub trzech drużyn, liczących ok. dwudziestu kilku ludziTomasz Strzembosz, Oddziały szturmowe konspiracyjnej Warszawy 1939-1944, Warszawa 1983, s. 113.. W styczniu 1944 r. pluton stał się oddziałem przybocznym Dowództwa Głównego Armii Ludowej i KRN. W marcu 1944 do plutonu dołączono 24-osobową grupę AL z dzielnicy Wola (byli członkowie AK), oraz oddział Milicji Ludowej RPPS z Żoliborza i Powiśla. W lipcu 1944 kompania przekształciła się w batalion szturmowy AL liczący tuż przed powstaniem według Józefa Gargasa 150 żołnierzyJózef Bolesław Gargas, Oddziały Gwardii Ludowej i Armii Ludowej 1942-1945, Warszawa 1974, s. 75., choć według dokumentów przedstawionych przez Tomasza Strzembosza w lipcu 1944, liczył on 85 żołnierzyTomasz Strzembosz, op.cit. s. 114.. Dodatkowym osłabieniem oddziału był rozkaz warszawskiego Sztabu AL wymarszu 2 plutonu na Lubelszczyznę w celu przejęcia zrzutowej broni radzieckiej i przewiezienia jej do Warszawy. 20 lipca 20 młodych chłopców i dwie dziewczyny pod dowództwem Tadeusza Pietrzaka „Tadka” opuściło Warszawę. Zadanie nie było łatwe. Warszawę otaczał kordon hitlerowskich posterunków kontrolujących każdy przejeżdżający pociąg. Po wielu perypetiach i wielogodzinnym, wyczerpującym marszu spotkali się tam z oddziałem partyzanckim i wspólnie przeprowadzili szereg akcji bojowych. Po otrzymaniu broni ruszyli w drogę powrotną, lecz nie zdążyli już wrócić do Warszawy z powodu nadciągnięcia frontu. Do powstania batalion przystąpił w luźnych grupach i został odtworzony w trakcie walk na Starym Mieście.

Akcje zbrojne W okresie od października 1943 do lipca 1944 oddział zorganizował szereg akcji zbrojnych w okupowanej Warszawie. 22 października 1943 dokonano zamachu bombowego na zastrzeżony dla policji („Nur fur SS un Polizei und Uniformenn”) „Bar Podlaski” (róg ulic Kruczej i Nowogrodzkiej). Według niektórych źródeł w zamachu zginęło 16 funkcjonariuszy policji i SS, a 30 było rannychJózef Bolesław Gargas, op. cit. s. 75.. Akcja odbyła się bez strat własnych* Lech Kobyliński, Garść wspomnień z długiego życia [autobiografia]; Gdańsk 2018, ss. 199-201 (rozdz. "Bar Podlaski").. 15 grudnia 1943 wykolejono pociąg towarowy pod stacją Zalesie na linii Warszawa-Radom; 17 grudnia 1943 opanowano wartownię fabryki „Betriebsgesellschaft Bielany („Blaszanka”), konfiskując 5 pistoletów; 13 lutego 1944 w trakcie akcji zdobywania broni na rogu ulic Waliców i Prostej, ujęty został ciężko ranny dowódca akcji Adam Potocki „Zygmunt”; 11 marca 1944 przerwano w wyniku zamachu bombowego kabel telefoniczny łączący front wschodni z Berlinem, w studzience przy ul. Hożej i Chałubińskiego. W wyniku strzelaniny ranny został Tadeusz Pietrzak „Kazik”. 17 kwietnia 1944 w celu zdobycia broni zaatakowano wartownię fabryki sprzętu radiowego Philipsa przy ul. Karolkowej. Zginęło trzech strażników oraz oficer. Następnego dnia grupa Czwartaków z pierwszej kompanii brała udział razem z grupą specjalną warszawskiego Sztabu AL w akcji na magazyny hitlerowskie przy ulicy Puławskiej 71. Dowódca 1 kompanii Zygmunt Kazała zorientował się, że cała grupa została okrążona i dał rozkaz do odwrotu samemu pozostając na placu boju i ostrzeliwując się, a kiedy zabrakło mu amunicji, wybiegł z odbezpieczonym granatem w stronę żandarmów niemieckich. Wraz z nim zabitych zostało kilku żandarmów. 28 maja 1944 grupa z batalionu Czwartaków wysadziła w powietrze wiadukt kolejowy na warszawskiej Pradze przy ul. Podskarbińskiej. Przerwa w ruchu na sześciu trasach trwała ponad 50 godzin. 5 czerwca 1944 grupa członków oddziału została zaatakowana przez żandarmerię przy ul. Zielnej. Po stronie niemieckiej było pięciu zabitychJózef Bolesław Gargas, op. cit. s. 75-77..

Udział w powstaniu warszawskim Po wybuchu powstania, oddziały batalionu walczyły początkowo w osobnych grupach. 1 kompania, jako jedyna zorganizowana jednostka, pod dowództwem st. sierż. Lecha Matawowskiego „Mirka” (zg. 6 sierpnia) walczyła początkowo na Woli, zaś od 7 sierpnia na Starym Mieście. Oddział sztabowy por. Lecha Kobylińskiego „Konrada” walczył przy ul. Wilczej w składzie oddziału AK, a 3 sierpnia przedostał się na Stare Miasto. Po zgromadzeniu oddziałów na Starym Mieście batalion został częściowo (na bazie 1 kompanii) odtworzony jako „4 batalion AL im. Czwartaków”. Wraz z warszawską AL podporządkował się taktycznie dowództwu powstania. 2 kompania powstała z luźnych grup żołnierzy AL na Stary Mieście. Brak danych o odtworzonej 3 kompanii. Prawdopodobnie dotychczasowa 3 kompania, która częściowo została odtworzona 1 sierpnia na Starym Mieście, po 7 sierpnia została przekształcona w nowy 3 batalion AL. Według Antoniego Przygońskiego siły AL 7 sierpnia liczyły na Starym Mieście ok. 1000 ludzi, z czego batalion „Czwartaków” liczył 200 ludzi (1 kompania – 75 osób, 2 kompania 75 osób, 3 kompania – 50 osób), natomiast 3 batalion AL liczył ok. 300 ludziDane te podano w: Piotr Stachiewicz, Starówka 1944. Zarys organizacji i działań bojowych Grupy „Północ” w Powstaniu Warszawskim, Warszawa 1983, s. 54.. Według danych o stanie żywionych w dniu 14 sierpnia siły AL wyliczono na 750 osóbPiotr Stachiewicz, op. cit. s. 132.. Według L. Kobylińskiego na stanie batalionu „Czwartaków” był jeden lotniczy karabin maszynowy (chociaż tylko z jednym bębnem i niewielką ilością amunicji), dwa „peemy” (szmajsery) i 40 pistoletów, co, według tegoż L. Kobylińskiego, wzbudziło podziw i zazdrość gdy zgłosili się do dowódcy odcinka AK tak dobrego uzbrojenia jak na tak mały oddziałŁukasz Jastrząb, Należy im się taka sama pamięć „Przegląd” nr 35 z 2007 (dostęp z 27 grudnia 2009); L. Kobyliński, Garść wspomnień..., s.221..

14 sierpnia przez ul. Boleść sunął ku barykadzie czołg osłaniający piechotę ale został rozbity pociskiem z "Piata". Nocą z 14 na 15 sierpnia oddział z 4 batalionu AL dowodzony przez por. Henryka Trocewicza "Politruka" wspierany ogniem rkm z barykady mieszczącej się na ul. Boleść usiłował wyprzeć Niemców z Czerwonego Domu, pod silnym ostrzałem nie dotarł jednak do budynku. W odwecie Niemcy zogniskowali ostrzał działowy na barykadzie, niszcząc ją w znacznym stopniu.

16 sierpnia oddziały „Czwartaków” oraz 3 batalionu walczyły o „Czerwony Dom” w okolicy ulic Boleść – Mostowa. W relacjach wspomina się o udziale plutonu pod dowództwem por. Lecha Kobylińskiego „Konrada”, plutonu pod dowództwem por. Edwina Rozłubirskiego „Gustawa” oraz dwóch plutonów z 3 batalionu pod dowództwem por. Niemira Bielińskiego „Skóry”Piotr Stachiewicz, op. cit. s. 148-149..

17 sierpnia oddziały „Czwartaków” oraz 3 batalionu ponowiły próbę wyparcia Niemców z „Czerwony Domu” w okolicy ulic Boleść – Mostowa. W relacjach wspomina się o udziale plutonu pod dowództwem por. Lecha Kobylińskiego „Konrada”, plutonu pod dowództwem por. Edwina Rozłubirskiego „Gustawa” oraz dwóch plutonów z 3 batalionu pod dowództwem por. Niemira Bielińskiego „Skóry”Piotr Stachiewicz, op. cit. s. 148-149.. Uderzono siłami AL z dwóch kierunków; dwa plutony 4 baonu pod dowództwem "Konrada" pozorowały silnym ogniem atak od strony ul. Boleść, gdy dwa inne pod dowództwem ppor. "Gustawa" podeszły od ul. Brzozowej i przy pomocy zmontowanej z niewypałów miny spowodowały wielką wyrwę w środkowej części budynku. nieprzyjaciel poniósł duże straty i został zepchnięty w kierunku wschodnim. Niestety powstańcom nie udało się utrzymać budynku dłużej niż do godz. 3:00 i nad ranem Niemcy ponownie obsadzili gmach.

18 sierpnia czterej żołnierze AL zostali odznaczeni przez Komendanta Głównego AK Krzyżami WalecznychPiotr Stachiewicz, op. cit. s. 203.. 23 sierpnia wieczorem pojawiły się pierwsze próby wycofywania oddziałów „Czwartaków”. Kpt. Jan Szaniawski „Szwed” zgłosił zamiar wycofania z barykady Mostowa-Boleść, pod pozorem przejścia do odwodu Grupy „Północ”Piotr Stachiewicz, op. cit. s. 225-226.. Oddział ten jednak nie opuścił stanowisk, zaś 24 sierpnia wziął udział w natarciu. Jednak tego samego dnia kpt. Szaniawski na rozkaz dowództwa AL przedostał się na ŻoliborzJózef Bolesław Gardas, op. cit. s. 89.. Na Żoliborz 24 sierpnia o godz. 9.00 dotarła wraz z nim grupa ok. 40 osóbGrzegorz Jasiński, Żoliborz 1944. Dzieje militarne II Obwodu Okręgu Warszawa AK w Powstaniu warszawskim, Pruszków 2009, s. 263.. Według Józefa Gargasa, 2 kompania otrzymała rozkaz przejścia na Żoliborz już 23 sierpniaJózef Bolesław Gardas, op. cit. s. 96..

26 sierpnia około południa niemiecka bomba trafiła w budynek sztabu staromiejskiej AL na ul. Freta 16 w wyniku czego zginął prawie cały sztab wraz z dowódcą okręgu Bolesławem Kowalskim „Ryszardem” oraz kilkuset cywilów ukrytych w piwnicy. Wieczorem tego dnia pozostali oficerowie AL, tzn. „Hiszpan” (Henryk Woźniak), „Gustaw”, „Heniek” (Edward Baczyński), „Ewa” (Irena Diamant), lekarz i por. Lech Kobyliński ps. „Konrad”, zebrali się w księgarni na Freta na naradę, co dalej robić. Kapitan „Hiszpan”, jako najstarszy rangą i wiekiem, objął dowództwo. Wystosowano meldunek do kapitana „Szweda”, który teraz został dowódcą wszystkich alowców. Meldunek zabrała „Inka” i poszła na Żoliborz kanałem. Po nocy pełnej niepokoju, na drugi dzień (27 sierpnia) „Inka” wróciła z rozkazem ewakuacji pozostałych oddziałów AL kanałem na Żoliborz.

Wieczorem 27 sierpnia „Hiszpan” poprosił „Konrada” aby udał się z nim do kwatery płk. Wachnowskiego (w podziemiach kościoła na rogu Freta i Mostowej) w celu uzgodnienia planowanej ewakuacji na Żoliborz, przekazując ten rozkaz. "Konrad" uczestniczył w tej rozmowie, choć po kontuzji poprzedniego dnia odniesionej na Freta 16 nie bardzo pamiętał szczegóły. Pułkownik „Wachnowski”, aczkolwiek niechętnie, uznał autonomię AL i wyraził zgodę na ewakuację. Tejże nocy pod dowództwem „Hiszpana” trzeci batalion, który był słabiej uzbrojony, wszedł do kanału i przedostał się na Żoliborz bez większych przeszkód. Prowadziła go prawdopodobnie „Inka” (Alicja Solska). „Czwartacy” i pluton sztabowy mieli się ewakuować następnego dnia rano. Jednakże wobec silnego ostrzału otoczenia włazu, ewakuacja ta mogła rozpocząć się dopiero po zapadnięciu zmroku, około godziny 19.