mały|Wenus z Laussel Religie prehistoryczne – religie, których istnienia można się domyślać na podstawie wykopalisk archeologicznych, obejmujących początkowy okres dziejów ludzkości do około 3300 p.n.e., czyli do momentu, w którym przypuszczalnie wynaleziono pismo. Przez cały ten okres wierzenia przekazywane były ustnie oraz na drodze zachowań naśladowczych, czyli powielania z pokolenia na pokolenie pewnych rytuałów, gestów i czynności wchodzących w skład danej praktyki religijnej, tak jak to robią do dzisiaj wszystkie społeczeństwa niepiśmienne.
Podstawową trudność w badaniu religii prehistorycznych stanowi brak źródeł. Badacze stają wobec milczących zabytków przeszłości: kości, głazów ułożonych w szczególny sposób, grubo ciosanych figur kamiennych, malowideł naskalnych, narzędzi i innych pozostałości, których funkcję i zastosowanie niełatwo rozszyfrować. Dla przykładu: siekierka może służyć do ścinania grubszych gałęzi, ale może służyć także do rytualnego zabicia zwierzęcia ofiarnego, lub nawet człowieka; znalezione ludzkie szczątki mogły należeć do kogoś, kto zmarł w czasie batalii, ale mogły należeć też do ofiary jakiegoś krwawego rytuału; naczynia mogą pełnić niezliczone funkcje tak w życiu codziennym, jak i w czasie magicznych obrządków lub religijnych świąt. Interpretacja tych obiektów możliwa jest na drodze analogii. Znaleziska zostają umieszczone w kontekście, który mógłby rzucić światło na ich pierwotne znacznie. Wyciągane wnioski mają jednak charakter hipotetyczny i ulegają zmianie w miarę rozwoju naszej wiedzy o najdawniejszej przeszłości.
Dolny paleolit Około 3,7 miliona lat temu pojawił się w Afryce Australopithecus afarensis (zobacz: australopitek), który posługiwał się własnoręcznie sporządzonymi narzędziami i stworzył pierwszą kulturę zwaną olduwajską. 2,2 miliona lat temu pojawiły się pierwsze istoty z gatunku Homo zwane habilis (zobacz: człowiekowate), po nich Homo erectus, który wywędrował z Afryki na inne kontynenty, około 1,5 miliona lat temu, dał początek kulturze aszelskiej i nauczył się posługiwać ogniem. Mniej więcej 600 tys. lat temu pojawił się Homo heidelbergensis, a niecałe 400 tys. lat temu twórca kultury mustierskiej, Homo neanderthalensis, popularnie zwany neandertalczykiem.
Jest niezmiernie trudno cokolwiek wnioskować, w oparciu o wykopaliska archeologiczne, na temat religii tego okresu. Nie wiadomo, kiedy się pojawiły i w jakiej formie.
Jak twierdzi Mircea Eliade, osiągnięcie przez ludzkość postawy pionowej możemy uznać za pierwszą wielką rewolucję kulturową w jej dziejach. W pozycji pionowej można się utrzymać tylko w stanie czuwania i dzięki tej postawie organizuje się przestrzeń wokół własnego ciała, rozpoznając cztery podstawowe kierunki: przód, tył, prawo i lewo. Może dało to początek koncepcji czterodzielnego universum, rozpowszechnionej w kosmogoniach Starego i Nowego Świata. Z pewnością zapoczątkowało do dziś istniejący podziałowi świata na 4 strony: północ, południe, wschód i zachód.
Orientacja w przestrzeni miała niezmiernie ważne znaczenie dla przeżycia gatunku ludzkiego. Mentalne zorganizowanie jej ułatwiło kontrolę terytorium i z czasem pozwoliło je sobie podporządkować. Posługiwanie się narzędziami, i to nie tylko pojmowanymi jako przedłużenie ręki, ale też jako instrumenty spełniające nowe, nieznane dotąd funkcje, opanowanie umiejętności ich wytwarzania, a później wytwarzania narzędzi do produkowania kolejnych narzędzi, można uznać za drugą wielką rewolucję kulturową ludzkości.
Trzecią z kolei było opanowanie zdolności wzniecania ognia, jego utrzymywania i przenoszenia. Odtąd nie tylko ogrzewał i oświetlał ciemności, ale pełnił też funkcję obronną i wpłynął zasadniczo na dietę, więc dzięki niej także na rozwój biologiczny człowieka.
Kult ognia Znamy kult ognia z religii późniejszych, wiele ludów uznawało go za święty lub boski. Symbolem łączności między koloniami greckimi a metropolią był ogień zapalony w kolonii z zarzewia przyniesionego z ojczystego miasta. Najważniejszym kultem Rzymu był kult Westy, bogini ogniska i jej dziewiczych kapłanek, strażniczek świętego ognia. Jednym z ważniejszych mitów greckich był mit o Prometeuszu, który nauczył ludzi używania ognia. Mazdaizm praktykuje kult słońca i ognia jako jego przedstawiciela na ziemi.
Można przypuszczać, że kult ognia jest jednym z najstarszych wierzeń religijnych, jednak trudno go zidentyfikować w wykopaliskach archeologicznych.
Pierwsze ślady dające cokolwiek do myślenia na temat wierzeń ówczesnych ludzi wiążą się z jaskinią w Zhoukoudian, w Chinach i z człowiekiem pekińskim, klasyfikowanym jako Homo erectus, żyjącym około 700 tys. lat temu. W jaskini znaleziono zgromadzone przez niego czaszki, w których foramen magnum zostało strzaskane dla ułatwienia dostania się do mózgu. Tego typu praktyka kanibalistyczna zazwyczaj łączy się z chęcią przyswojenia sobie energii i mocy osoby zmarłej. Sugerowałoby to jakiegoś rodzaju wierzenia w siły ponadnaturalne, ale to jedynie hipoteza.
Środkowy paleolit Niemal wszystkie znaleziska archeologiczne, którym można przypisać jakieś znaczenie religijne, towarzyszą człowiekowi neandertalskiemu, w czasie ostatnich 50 tys. lat dolnego paleolitu. Ludzie neandertalscy grzebali swoich zmarłych z zachowaniem należytego ceremoniału i najprawdopodobniej żywili wiarę w jakiegoś rodzaju egzystencję pośmiertną.
W jaskini Szanidar, w północnym Iraku, zwłoki ułożone zostały wśród kwiatów i przysypane stertą kamieni, w Teszik Tasz. W Turkiestanie, wokół miejsca pochówku dziecka ułożono wieniec z rogów muflona. W jaskini Monte Circeo we Włoszech, znajduje się czaszka ludzka otoczona małym kręgiem z kamieni – jest to jeden z tak zwanych pochówków czaszek. Często napotykamy dary pogrzebowe, na przykład w jaskini La Chapelle-aux-Saints we Francji. Pod koniec okresu mustierskiego zaczęto grzebać zmarłych w pozycji embrionalnej i posypywać zwłoki czerwoną ochrą. Jedno i drugie może świadczyć o wierze w pośmiertną egzystencję: powrót do łona Matki Ziemi oraz przedłużenie życia w innym świecie za pośrednictwem czerwonej „krwi”. Wydaje się, że zachowania niektórych współczesnych nam ludów pierwotnych potwierdzają taką interpretację, choć możliwe są tu i inne wyjaśnienia.
Z tego samego okresu pochodzą pierwsze przedmioty o znaczeniu sakralnym: okrągłe skamieliny i kawałki pirytu. W Tata na Węgrzech znaleziono okrągłą skamielinę, na której wyryte zostały dwie krzyżujące się linie: być może jest to najwcześniejsze świadectwo koncepcji czterodzielnego universum.
Kult niedźwiedzia Prawdopodobne jest, że w epoce mustierskiej w Europie był rozprzestrzeniony kult niedźwiedzia, zwłaszcza w Szwajcarii, Francji, Niemczech i Włoszech. W jaskini Drachenloch w Szwajcarii znaleziono niedźwiedzie czaszki zamknięte w kamiennym sarkofagu, nakrytym kamienną płytą, co by świadczyło o celowym pochówku zwierząt. Przypomina to współcześnie praktykowany kult niedźwiedzia, spotykany wśród ludów Arktyki. Wierzą oni, że martwe zwierzę powróci do życia i przekona swoich krewnych, aby się pozwolili człowiekowi zabić. Niektórzy naukowcy nie podzielają jednak tej opinii i sądzą, że czaszki wcale nie były grzebane, tylko przypadkowo zasypane odłamkami skalnymi.
Górny paleolit 150 tys. lat temu pojawił się pierwszy Homo sapiens i zaczął powoli wypierać neandertalczyków zamieszkujących Europę, Bliski Wschód i północną Afrykę. Mongoloidalne ludy syberyjskie dotarły do Ameryki prawdopodobnie około 30 tys. lat temu (według innej hipotezy – dopiero ok. 13 tys. lat temu). Mieszkańcy Indonezji zasiedlili Australię 60 tys. lat temu. Przynieśli oni na nowe tereny wierzenia z okresu wcześniejszego, co mogłoby świadczyć o tym, że totemizm i animizm były obecne w jakimś stopniu w starszej, wspólnej religii, nim ludy te utraciły kontakt między sobą.
Pod koniec paleolitu Homo sapiens zastąpił neandertalczyków w całej Europie, tworząc kolejne kultury: oryniacką (35-20 tys. lat p.n.e.), solutrejską (20-15 tys. lat p.n.e.) i magdaleńską (15-10 tys. lat p.n.e.). Tym razem był to Homo sapiens sapiens, który jakieś 45– 40 tys. lat temu ruszył z Afryki i poprzez Bliski Wschód dotarł do Europy, najpierw na Bałkany, a później do środkowej i zachodniej Europy. W Europie od tego momentu kultura i wierzenia zaczynają ulegać znacznemu zróżnicowaniu. Zwyczaje pogrzebowe wyraźnie wskazują na wiarę w egzystencję pośmiertną.
W jaskiniach koło Mentony, na pograniczu francusko-włoskim, znaleziono szkielety pochowane w pozycji zgiętej i pokryte tlenkiem żelaza. Towarzyszyły im rzędy muszli z przewierconymi otworami, kwarcytowe narzędzia i krzemienne noże. Pochówki na obszarze rozciągającym się od Włoch po Rosję świadczą o zwyczaju grzebania zmarłych wraz z ich najcenniejszymi rzeczami. Bez wątpienia sądzono, że zabiorą je na tamten świat.
W Rosji, w Sungir, położonym 200 km od Moskwy, znajduje się jedno z najciekawszych stanowisk archeologicznych z tej epoki, groby kilku osób, między innymi: dwójki dzieci pogrzebanych razem, chłopca i dziewczynki w wieku około 13-14 lat, kobiety oraz mężczyzny, datowane na 28 tys. lat p.n.e. Prawie tysiąc lat później w tym samym miejscu pochowano jeszcze inne osoby: mężczyznę w wieku około 50 lat i dwóch chłopców. Wszyscy zostali pogrzebani w bogato ozdobionych ubiorach z niezliczoną ilością paciorków, bransolet, wisiorków i innych przedmiotów z kości mamuciej i muszli.
Ponad 26 tys. lat temu człowiek zasiedlił Wyspy Brytyjskie i pozostawił po sobie pierwsze ślady w jaskini Paviland. „Red Lady of Paviland” (Czerwona Dama z Paviland) zwana także „Pierwszą Brytyjką”odkrywca szkieletu William Buckland popełnił błąd przy określeniu płci znalezionych szczątków: wprawdzie najpierw na podstawie cech anatomicznych przyjął je za męskie, ale wkrótce, na podstawie towarzyszących im artefaktów, które uznał za typowe dla płci żeńskiej, opisał szczątki jako kobietę; dopiero znacznie później okazało się jednak ostatecznie, że należą do młodego mężczyzny, podczas rytuału pogrzebowego została posypana czerwoną ochrą, w ostatnią podróż przyozdobiono ją i wyposażono w kilka przedmiotów.
W tym samym czasie w Australii rozpoczęto praktyki kremacji zwłok. Nad jeziorem Mungo odkryto ślady pochówku spalonych ludzkich kości, spoczywających w dołku o średnicy 75 cm na głębokości 20 cm. Badania wykazały, że należały do kobiety w wieku 20-25 lat, ich właścicielka została ochrzczona imieniem „Mungo Lady”. Kiedy zmarła, jej bliscy spalili ją, po czym rozbili pałkami lub młotkami resztki kości i zagrzebali.
W jaskini Arene Candide, we Włoszech, odkryto szczątki około 20 osobników różnej płci i różnego wieku. Taka ilość wskazywałaby na jakiegoś rodzaju nekropolię. Najciekawszy grób należy do tak zwanego „Młodego Księcia”, zmarłego około 20 tys. lat temu chłopca w wieku 12-14 lat. Jego ciało po śmierci zostało ułożone w wyciągniętej pozycji, posypane czerwoną ochrą, na rękach i nogach położono kilka kamieni, w prawą dłoń włożono kamienny nóż, a głowę ozdobiono misternie uplecioną siateczką z setkami muszelek. Chłopiec z pewnością zmarł śmiercią tragiczną – brakuje kawałka szczęki, a kości lewego ramienia są poważnie uszkodzone. Zmasakrowana część twarzy została wypełniona żółtą ochrą, jakby dla zamaskowania rany, która spowodowała śmierć.
Kult płodności thumb|Wenus z Willendorfu W okresie oryniackim pojawiły się słynne figurki paleolitycznych „Wenus”, najczęściej rzeźbione w kości, rogu lub kamieniu. Znajduje się je od Francji po Syberię, najsłynniejsza z nich to Wenus z Willendorfu. Niektórzy sugerują, że przedstawiają zwykłe kobiety, lecz wydaje się bardziej prawdopodobne, że są to pierwsze wyobrażenia bogini związanej z kultem płodności i wzrostu, opiekunki kobiet ciężarnych i domostwa.