thumb|Ekshumacja na miejscu straceń pod Apolonką. Czerwiec 1946 Egzekucje pod Olsztynem i Apolonką (1940) – zbiorowe egzekucje obywateli polskich przeprowadzane przez okupantów niemieckich latem 1940 roku w okolicach miejscowości Olsztyn i Apolonka nieopodal Częstochowy.

Między 28 czerwca a 13 sierpnia 1940 roku Niemcy przeprowadzili trzy zbiorowe egzekucje w pobliżu Olsztyna oraz trzy kolejne pod Apolonką. Z rąk funkcjonariuszy 7. batalionu policji zginęło wówczas 87 osób. W gronie ofiar znalazło się wielu przedstawicieli polskiej elity społecznej i intelektualnej z Częstochowy i Radomska, aresztowanych w ramach tzw. Akcji AB.

Częstochowa pod okupacją niemiecką Już w pierwszych dniach okupacji Niemcy zastosowali silne represje wobec cywilnej ludności Częstochowy. 4 września, dzień po wkroczeniu do miasta oddziałów Wehrmachtu, w kilku punktach Częstochowy wybuchły chaotyczne strzelaniny, spowodowane najprawdopodobniej niedoświadczeniem i nerwowością niemieckich rekrutów. Winą za te wypadki Niemcy obarczyli jednak ludność Częstochowy i przystąpili do zakrojonej na szeroką skalę akcji pacyfikacyjnej, w wyniku której poniosło śmierć od 227 do 500 Polaków i Żydów. W kolejnych dniach miały miejsce liczne aresztowania i egzekucje, których ofiarą padały osoby oskarżane o naruszenie rozmaitych zarządzeń okupanta. Z kolei 10 września Niemcy zatrzymali w Częstochowie kilkuset mężczyzn narodowości polskiej i żydowskiej, których po pewnym czasie wywieźli do „obozów dla jeńców cywilnych” znajdujących się na terenie Niemiec.

W okupowanym mieście szybko zainstalowały się struktury niemieckich władz państwowych i policyjnych. Początkowo stanowisko komisarycznego burmistrza Częstochowy piastował miejscowy volksdeutsch Paul Boehlke, którego niebawem zastąpił kreisleiter NSDAP z Opola – Drohberg. W październiku 1939 miasto zostało włączone w skład nowo utworzonego Generalnego Gubernatorstwa (dystrykt radomski, powiat radomszczański). Funkcję stadthauptmanna objął wówczas dr Richard Wendler. Miejscową placówką SD i policji bezpieczeństwa kierował SS-Hauptsturmführer Adolf Feucht, a funkcję jego zastępcy pełnił Paul Press.

W pierwszych latach okupacji niemiecki terror był wymierzony przede wszystkim w przedstawicieli polskiej elity społecznej i intelektualnej. Zgodnie z rasistowskim stereotypem Polaka, panującym w III Rzeszy, nazistowscy przywódcy wierzyli, że świadomość narodową posiada tylko polska inteligencja, natomiast lud zajmuje się troską o codzienny byt i jest mu obojętny los państwa. Z tego powodu zakładano, że eksterminacja tzw. warstwy przywódczej pozwoli zniszczyć polską tożsamość narodową i w konsekwencji przekształci polskie społeczeństwo w bierną amorficzną masę, służącą w najlepszym razie jako niewykwalifikowana siła robocza dla III Rzeszy. W ramach tzw. „Akcji Inteligencja” (Intelligenzaktion), prowadzonej na okupowanych ziemiach polskich między wrześniem 1939 a wiosną 1940, Niemcy zamordowali co najmniej 100 000 obywateli polskich. Najwięcej ofiar pochłonęła akcja eksterminacyjna prowadzona na ziemiach wcielonych do Rzeszy (Pomorze, Wielkopolska, Górny Śląsk).

Masowe represje wobec polskiej inteligencji miały także miejsce na terytorium Generalnego Gubernatorstwa. W Częstochowie największa tego typu akcja (nazwana później przez polskich historyków „Akcją specjalną”) została przeprowadzona między 9 a 11 listopada 1939 roku. Niemcy aresztowali wówczas ok. 60 osób – m.in. przedwojennego prezydenta Częstochowy Jana Szczodrowskiego, wielu znanych w mieście działaczy społecznych i politycznych, a także licznych nauczycieli, studentów, związkowców i urzędników. Zatrzymane osoby osadzono w więzieniu na Zawodziu i poddano intensywnemu śledztwu. Niemcy starali się w szczególności uzyskać jak najwięcej informacji nt. przedwojennej działalności, struktur i składu osobowego rozmaitych polskich organizacji, związków, stowarzyszeń i instytucji. 24 grudnia 1939 wszyscy Polacy zatrzymani w trakcie Sonderaktion zostali zwolnieni do domów. W późniejszym okresie niektórzy z nich zostali jednak ponownie aresztowani. „Akcja specjalna” pomogła Niemcom spenetrować polskie środowiska w Częstochowie, a zdobyte wówczas informacje zostały wykorzystane podczas kolejnych akcji represyjnych.

Początek Akcji AB w Częstochowie i Radomsku

Wiosną 1940 roku Niemcy zorientowali się, że mimo intensywnych działań eksterminacyjnych prowadzonych we wszystkich dystryktach Generalnego Gubernatorstwa, społeczeństwo polskie otrząsnęło się z szoku po klęsce wrześniowej, a ruch oporu intensyfikuje swoją działalność. Rozpoczęcie niemieckiej ofensywy na Zachodzie odwróciło uwagę światowej opinii publicznej od wydarzeń w Polsce, stąd władze Generalnego Gubernatorstwa postanowiły wykorzystać tę okoliczność do przeprowadzenia zakrojonej na szeroką skalę akcji eksterminacyjnej – ponownie wymierzonej w polską inteligencję i elity społeczne. 16 maja 1940 miała miejsce w Krakowie konferencja w sprawie „nadzwyczajnych posunięć koniecznych dla zabezpieczenia spokoju i porządku w Generalnym Gubernatorstwie”, w trakcie której generalny gubernator Hans Frank zlecił SS-Brigadeführerowi Bruno Streckenbachowi, dowódcy SD i policji bezpieczeństwa w Generalnym Gubernatorstwie, przeprowadzenie „nadzwyczajnej akcji pacyfikacyjnej” (niem. Außerordentliche Befriedungsaktion – AB). Podczas kolejnej konferencji, która miała miejsce w dniu 30 maja 1940, Frank doprecyzował, że celem Akcji AB będzie „przyspieszona likwidacja znajdującej się w naszych rękach większości buntowniczych polityków, głoszących opór i innych osobników politycznie podejrzanych, jak również równoczesne położenie kresu tradycyjnej polskiej przestępczości”. Postanowiono, że aresztowanych nie należy kierować do obozów koncentracyjnych, lecz „likwidować na miejscu w najprostszy sposób”. Streckenbach przewidywał, że w ramach Akcji AB zamordowanych zostanie co najmniej 3500 osób uznawanych za „kwiat polskiej inteligencji i ruchu oporu” oraz kilka tysięcy przestępców kryminalnych.

W Częstochowie pierwsze aresztowania związane z Akcją AB miały miejsce w nocy z 29 na 30 marca 1940. Zatrzymano wówczas co najmniej 42 osoby, w tym Ryszarda Schmidta (działacza politycznego i społecznego, komendanta lokalnych struktur podziemnej Organizacji Wojskowej), Leona Rzykieckiego (dyrektora Szkoły Handlowej w Częstochowie), Dominika Zbierskiego (dyrektora częstochowskiego gimnazjum), Wojciecha Felisiaka (kierownika szkoły powszechnej), Mieczysława Izarda i Jerzego Głowackiego (nauczycieli w Szkole Handlowej), Antoniego Gmachowskiego (księgarza i wydawcę), Ferdynanda Szmidlę (prezesa Związku Byłych Więźniów Politycznych), a także licznych uczniów, maturzystów i studentów. Aresztantów umieszczono początkowo w lokalu dawnego Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości skąd byli przewożeni na przesłuchania do siedziby Gestapo przy ul. Kilińskiego 10. Szczególnie ciężkim torturom poddano Ryszarda Schmidta. Po pewnym czasie Niemcy zwolnili niektórych więźniów, lecz niespełna dwa miesiące później owe osoby zostały ponownie zatrzymane.

Kolejna obława rozpoczęła się w nocy z 3 na 4 czerwca 1940 i trwała przez cały następny dzień. Niemcy ujęli wówczas ok. 50 osób. Aresztowani zostali m.in.: 67-letni Stanisław Nowak (były wiceprezydent Częstochowy, lekarz medycyny), Józef Chwastowski (kierownik szkoły powszechnej), Stanisław Gawroński (adwokat), Tadeusz Plebanek (adwokat), Piotr Kozerski (magister farmacji), Ludwik Morawski (kupiec), Władysław Golnik (kupiec) i Marian Lewandowski (kupiec). W trakcie obławy zatrzymano także grupę byłych członków POW. 12 czerwca miały miejsce kolejne aresztowania. Niemcy ujęli wówczas ok. 20 osób – przede wszystkim urzędników oraz przedstawicieli wolnych zawodów. W gronie zatrzymanych znalazło się dwóch Żydów. Aresztowane osoby zostały poddane brutalnym przesłuchaniom. W odróżnieniu od wcześniejszych akcji Niemcy działali jednak pośpiesznie i nie prowadzili długotrwałych śledztw.

W pobliskim Radomsku pierwsze aresztowania nastąpiły już 10 marca 1940 (ujęto wówczas m.in. nauczyciela gimnazjum, Antoniego Szwedowskiego). 27 kwietnia Niemcy przeprowadzili wielką obławę, w trakcie której zatrzymali ok. 60 osób, w tym 10 kobiet. Aresztantów osadzono w celach miejscowego aresztu przy ul. Narutowicza 1. Rankiem 25 maja grupę więźniów z Radomska, liczącą 11 osób, przewieziono do częstochowskiego więzienia na Zawodziu. Dwa dni później aresztowano w Radomsku sześć osób znanych przed wojną z aktywności społecznej.

Na początku czerwca w Radomsku miała miejsce kolejna obława. Niemcy zatrzymali wówczas 32 osoby, w tym Juliusza Surmackiego (nauczyciela gimnazjalnego), Eugeniusza Mazura (nauczyciela szkoły powszechnej) i Zdzisława Rudowskiego (redaktora „Gazety Radomszczańskiej”). W dniu 4 czerwca wszystkich aresztantów przewieziono do częstochowskiego więzienia na Zawodziu. Już 11 czerwca na Radomsko i okoliczne miejscowości spadła jednak kolejna fala aresztowań. Tego dnia policja bezpieczeństwa zatrzymała kilkanaście osób, w tym Władysława Jabłońskiego (inspektora szkolnego), trzech kierowników szkół (Wacława Bładę, Władysława Borczyka i Franciszka Kulikiewicza), a także licznych nauczycieli, kupców i urzędników. Nazajutrz aresztantów przewieziono do Częstochowy. Łącznie w czerwcu 1940 roku Niemcy aresztowali w Radomsku i okolicznych miejscowościach 53 osoby.

Przebieg akcji eksterminacyjnej Większość więźniów aresztowanych w ramach Akcji AB deportowano do obozów koncentracyjnych. 16 lipca 1940 roku grupa 50 mężczyzn przetrzymywanych w więzieniu na Zawodziu została dołączona do wielkiego transportu (ponad 1000 osób), który odszedł z dystryktu radomskiego do KL Sachsenhausen. Z kolei 20 sierpnia w ramach kolejnego wielkiego transportu wywieziono z częstochowskiego więzienia 157 mężczyzn i 20 kobiet. Mężczyźni – więźniowie polityczni, pospolici przestępcy, duża grupa Żydów – zostali deportowani do KL BuchenwaldW gronie deportowanych znalazł się m.in. inspektor szkolny Władysław Jabłoński oraz pozostali kierownicy szkół i nauczyciele z Radomska, aresztowani 11 czerwca 1940 roku. Patrz: .. Kobiety, w tym sześć więźniarek politycznych, trafiły do żeńskiego obozu koncentracyjnego Ravensbrück.

Część więźniów została poddana eksterminacji bezpośredniej. Niemcy postanowili przy tym zlikwidować nie tylko osoby aresztowane w czasie Akcji AB, lecz również Polaków przetrzymywanych od dłuższego czasu w celach więzienia na Zawodziu. Wielu więźniów zostało zamordowanych na podstawie wyroków policyjnego sądu doraźnego (niem. Standgericht), któremu przewodniczył SS-Sturmbannführer Fritz Liphardt – komendant SD i policji bezpieczeństwa na dystrykt radomski. Posiedzenie „sądu” miało miejsce m.in. 9 czerwca 1940 w siedzibie częstochowskiego Gestapo. StandgerichtSkład sędziowski tworzyły trzy osoby – Liphardt jako przewodniczący oraz dwóch oficerów SS występujących w roli asesorów. Towarzyszył im także czwarty esesman, występujący w charakterze protokolanta. Patrz: . rozpatrzył tego dnia 51 spraw, w większości wypadków dotyczących osób aresztowanych w dniach 3–4 czerwca (osoby zatrzymane w poprzednich akcjach zostały już wcześniej „osądzone”).